KOD: 978-83-240-2697-5
Autor: Dominik Strzelec
Koszt wysyłki od: 6.90 PLN
Wydawca: Znak

Wprowadzenie do książki

Odlotowy ogród

   Ekstremalne aranżacje zieleni. Tak nazywam metamorfozy ogrodów, którymi się zajmuję. Ekstremalne podejście prezentuję w programie Odlotowy ogród jako jego skromny prowadzący (z tym „skromnym” oczywiście przesadzam). Najczęściej pod lupę, a raczej pod łopatę, biorę ogrody zapuszczone, które wymknęły się spod kontroli właścicieli lub które oni sami przez lenistwo czy wygodnictwo (tu mógłbym użyć mocniejszego określenia, ale...) zamienili w smętne miejsce, gdzie psy robią, co chcą, i nie tylko. O zgrozo! Inną grupę stanowią ogrody, których właściciele nie mają pomysłu na projekt, natomiast dysponują ciekawymi surowcami (cegła z rozbiórki, stare belki z więźby itd.) - i właśnie takie lubię najbardziej. Na czym więc polega ekstremalny charakter programu? Przede wszystkim na czasie realizacji: trzy dni. A czym są trzy dni, którymi dysponuję, po kilkunastu latach panowania chaosu, bałaganu i psów? Liczy się też budżet: może jestem gościem od szpadla, ale z zasadami - o pieniądzach nie rozmawiam. Powiem tylko, że jest ekstremalnie mały.

   Hołduję zasadzie, że dobre musi kosztować, czasu zaś nie da się oszukać. Na początku mojej pracy często łapałem się na tym, że zamiast kształtować krajobraz, próbowałem kształtować umysły. Starałem się przekonywać i tłumaczyć, że system nawadniający musi kosztować, bo podzespoły są światowej klasy, że taki jest koszt założenia trawnika z rolki, bo surowiec pochodzi od najlepszego dostawcy w kraju, że wzniesienie altany potrwa minimum tydzień itd. Teraz wiem, że to była strata czasu. Trzeba po prostu szukać właściwej klienteli, czyli entuzjastycznie nastawionej do zieleni, rozsądnej i niebojącej się ciężkiej pracy - jednym słowem idealnej. Wracając do pana z nieco wyśrubowanymi oczekiwaniami, pokuszę się o następujące stwierdzenie: posiadacze ogrodów - zarówno tych dużych, jak i małych - nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, że wydanie pieniędzy nie jest najważniejszym punktem imprezy, która się zowie piękny ogród. Trudniejsza będzie codzienna pielęgnacja i utrzymanie go w należytej kondycji. Między innymi po to napisałem tę książkę: żeby pokazać ogrodnictwo od środka, bez owijania w bawełnę i stosowania półśrodków.
    W poszczególnych rozdziałach poradnika postaram się przekazać moje doświadczenie i pomysły oraz sposoby radzenia sobie z trudnościami pojawiającymi się podczas pracy pod chmurką. Pisząc te słowa, wysyłam w świat komunikat: roślinami i ogrodem mogą, ba, nawet muszą, zajmować się faceci z krwi i kości. Stereotyp, że to domena zarezerwowana dla statecznych panów we flanelowej koszuli i słomkowym kapeluszu, musi trafić do lamusa. Zajmuję się tematyką zieleni i architektury ogrodowej, co nie przeszkadza mi w uprawianiu sportów, nawet tych ekstremalnych, kontuzjogennych, z dużą dawką adrenaliny.    Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że dla mnie im szybciej, mocniej i wyżej, tym lepiej. Nie jestem typem spokojnego ducha, każdy dzień staram się wykorzystać maksymalnie. Wszystko, co robię i o czym myślę, nakierowane jest na działanie.
   Chciałbym przekazać tym, którzy wezmą tę książkę do ręki, choć odrobinę pozytywnej energii, dać emocjonalnego kopa do zmian. Tu zakończę autoreklamę, choć w dalszej części będą się jeszcze pojawiały elementy lokowania produktu z moim wizerunkiem. Na koniec informacja dla twardzieli i macho intensywna, a czasami tytaniczna praca w ogrodzie ze szpadlem w dłoni jest lepsza od treningu na siłowni, bo pobudza podczas jednej sesji praktycznie wszystkie partie mięśni. Do łopat!

Szczegóły

  • Autor: 

    Dominik Strzelec

  • Objętość: 

    176

  • Oprawa: 

    Miękka

  • Format: 

    160x200

  • ISBN: 

    978-83-240-2697-5

  • Rok wydania: 

    2015

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...