Wczytuję dane...
KOD: 978-83-7886-030-3
Autor: Frans de Waal
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 5.90 PLN

Wprowadzenie do książki

Małpy i filozofowie. Skąd pochodzi moralność?

   Małpy i filozofowie to zapis wykładu tannerowskiego wygłoszonego przez Fransa de Waala na Uniwersytecie w Princeton w 2004 roku. Gdyby próbować podsumować poglądy de Waala w jednym sloganie reklamowym, można by powiedzieć, że opowiada się on za teorią matrioszki, a przeciw teorii fasady: ta pierwsza sprowadza się do tezy, że moralność jest głęboko zakorzeniona w naszej zwierzęcej naturze, druga głosi zaś, że to jedynie cienka kulturowa zasłona, która niemal siłą narzucana jest na nasze egoistyczne popędy. Slogany reklamowe mająto do siebie, że z jednej strony znacznie upraszczają rzecz, do której się odnoszą, i z definicji przedstawiają ją w przesadnie korzystnym świetle, a z drugiej - jeśli są dobrze skonstruowane - zwracają uwagę na istotę zagadnienia.
   Przeciwstawienie modelu matrioszki i teorii fasady, wokół którego de Waal buduje swą argumentację, jest niewątpliwie znacznym uproszczeniem, na co w swych komentarzach zwracają uwagę Robert Wright, Christine Korsgaard, Philip Kitcher i Peter Singer. Być może niektórzy filozofowie twierdzili, że moralność jest czymś narzuconym naszej egoistycznej naturze, ale nawet u nich teza ta jest zniuansowana i opatrzona wielorakimi zastrzeżeniami. Być może teorię fasady głosili bardziej otwarcie niektórzy biologowie, z przywoływanym przez de Waala Thomasem Huxleyem na czele (choć wydaje się, że de Waal niezbyt wiernie przedstawił jego poglądy). Nawet jednak jeśli da się wskazać zwolenników teorii fasady, głosicieli poglądu, że moralność stanowi jedynie cienką zasłonę okrywającą nasze egoistyczne motywacje, to trudno uznać takie stanowisko za reprezentatywne dla tradycji filozofii zachodniej. Ani wielcy myśliciele starożytności i średniowiecza, ani David Hume, Kartezjusz, Imma-nuel Kant czy najważniejsi filozofowie XIX i XX wieku nie głosili niczego, co w szczegółach przypominałoby teorię fasady. Czyżby więc de Waal walczył z wiatrakami? Czyżby występował przeciwko stanowisku, które - jeśli bywało w historii bronione - to jedynie na marginesie myśli filozoficznej?
     Zapewne te zarzuty są częściowo uzasadnione. Skupianie się na nich świadczyłoby jednak o wyjątkowej małostkowości. Chociaż bezpośrednim celem de Waala jest ukazanie słabości teorii fasady, jego projekt wpisuje się w coś, co można określić mianem rewolucji w sposobie rozumienia natury ludzkiej i podstaw naszych zachowań moralnych. Rewolucja ta ma kilka twarzy. Po pierwsze, od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku trwają badania neurobiologów nad rolą emocji w podejmowaniu decyzji i postrzeganiu świata. Prace takich uczonych, jak Nico Frijda, Michael Gazzaniga, Joseph LeDoux czy Antonio Damasio uświadamiają, że reakcje emocjonalne - oparte na ewolucyjnie starych mechanizmach neuronalnych - stanowią klucz do wyjaśnienia wszystkich ludzkich zachowań, w tym działań moralnych. Na przykład Antonio Damasio stawia hipotezę markerów somatycznych, która została sformułowana w kontekście badań nad procesem podejmowania decyzji społecznych przez pacjentów z uszkodzeniami brzuszno-przyśrodkowej kory przedczołowej. Pacjenci tacy często zachowują się „aspołecznie, mimo że funkcjonują normalnie pod względem intelektualnym (takie funkcje jak pamięć, język czy percepcja mieszczą się u nich w normie); nie potrafią natomiast odpowiednio wykorzystać emocji i uczuć do kierowania swoim postępowaniem. W koncepcji Damasia neurobiologicznym wyjaśnieniem owego fenomenu jest to, że pacjenci tacy mają zaburzony dostęp do tak zwanych markerów somatycznych. Normalnie funkcjonujący mózg, kiedy trzeba podjąć złożony proces decyzyjny, aktywuje stany somatyczne, które „kategoryzują” możliwe sposoby działania jako dobre lub złe. Informacja ta wykorzystywana jest (świadomie lub nieświadomie) przez organizm i pozwala na podjęcie działania, które najlepiej nam służy. W owym procesie zasadniczą rolę odgrywa brzuszno-przyśrodkowa kora przed-czołowa, stanowiąca łącznik pomiędzy tymi obszarami mózgu, które odpowiadają za emocje i uczucia, a tymi, które kontrolują zachowanie. Wyjaśnia to, czemu po jej uszkodzeniu stan emocjonalny pacjentów nie wpływa na podejmowane przez nich decyzje. To i podobne odkrycia skłoniły Jonathana Haidta do stwierdzenia, że działając moralnie, zachowujemy się jak emocjonalne psy, które machają racjonalnym ogonem - większość moralnie relewantnych decyzji ma charakter intuicyjny, są to szybkie, automatyczne i nieświadome, choć wyuczone procesy, racjonalizowane przez nas jedynie expost factum.
    Innym ważnym odkryciem neurobiologicznym, które wpisuje się w rewolucję naukową ostatnich lat, było odkrycie tak zwanych neuronów lustrzanych. Są to zespoły neuronów, które aktywują się zarówno wtedy, kiedy wykonujemy jakąś czynność manualną, jak i wtedy, kiedy obserwujemy kogoś innego, kto ją wykonuje. Działanie neuronów lustrzanych zaobserwowali po raz pierwszy w 1992 roku neurobiolodzy z Parmy (Giacomo Rizzolatti, Vittorio Gallese, Giuseppe di Pellegrino), prowadząc badania nad zachowaniem rezusów. Można przypuszczać, że system lustrzany stanowi nie tylko łącznik pomiędzy obserwacją i działaniem, lecz także mechanizm odpowiedzialny za to, co de Waal określa mianem zakażenia emocjonalnego, a także za bardziej złożone reakcje emocjonalne, z empatią włącznie. Co więcej, mechanizm wydaje się kluczowy także w przypadku innych zdolności kognitywnych - posługiwania się językiem, odczytywania intencji czy imitacji.
   W ostatnich latach powstało wiele scenariuszy ewolucyjnych, które sugerują, że kultura - a więc nie tylko moralność, lecz także język, sztuka, matematyka, prawo i inne instytucje społeczne - jest możliwa tylko dlatego, że gatunek ludzki wykształcił szczególne więzy społeczne: mamy ogromną zdolność do utożsamiania się z przedstawicielami własnego gatunku. Mi-chael Tomasello twierdzi, że pozwoliło nam to na stawianie i realizację wspólnych celów, a zatem na współpracę w zakresie niedostępnym innym gatunkom. Ten mutualizm i związana z nim zdolność do kooperacji sprawiły, że potrafimy z pokolćnia na pokolenie przekazywać wzorce zachowań, co umożliwia kumulatywną ewolucję kulturową. Tym zatem, co odróżnia ludzi od innych zwierząt, jest stopień, w jakim utożsamiamy się z innymi ludźmi - między naszym a innymi gatunkami nie ma przepaści ewolucyjnej, istnieje jedynie przepaść kulturowa.
    Właśnie w kontekście opisywanej rewolucji należy odczytywać książkę de Waala. Na jej kartach przywoływane są koncepcje LeDoux, Damasia, Haidta, Rizzolattiego czy Tomasella -z niektórymi z nich de Waal się zgadza, z innymi polemizuje.
    Jest to niewątpliwie jedna z najważniejszych toczących się dziś dyskusji naukowych. Dyskusja ta ma niebagatelne znaczenie dla filozofii - i to nie dlatego, że opowiada się po jednej ze stron w sztucznej poniekąd debacie między zwolennikami teorii fasady i modelu matrioszki, ale z tego względu, że dotyka najistotniejszych dla filozofii problemów, takich jak tożsamość osobowa, natura języka, podstawy decyzji moralnych.
    Na koniec pragniemy wyjaśnić, dlaczego tytułu Primates and Philosophers nie przetłumaczyliśmy dosłownie, ale jako Małpy i filozofowie. Wydaje nam się, że oryginalny tytuł niesie pewne przesłanie metaforyczne, którego nie oddałoby tłumaczenie Naczelne i filozofowie, i choć proponowany przez nas przekład nie ma tego samego znaczenia figuratywnego, wskazuje na kontrast między tym, co prymitywne i nierozumne, a tym, co wyrafinowane i racjonalne, a więc na opozycję, którą de Waal próbuje na kartach swej książki odrzucić, a przynajmniej osłabić.

Bartosz Brożek i Michał Furman

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Frans de Waal

  • Tytuł oryginału: 

    Primates and Philosophers: How Morality Evolved

  • Liczba stron: 

    252

  • Wymiary: 

    140x215

  • Oprawa: 

    Twarda

  • ISBN: 

    978-83-7886-030-3

  • Tłumacz: 

    Bartosz Brożek, Michał Furman

  • Rok wydania: 

    2013

Polecamy