Wczytuję dane...
KOD: 978-83-63000-13-4
Autor: John Elder Robison
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 7.90 PLN
Wydawca: Biała Plama

Wprowadzenie do książki

Patrz Mi W Oczy

    Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, by w tej książce wyrazić moje myśli i uczucia tak precyzyjnie, jak to tylko możliwe. Próbowałem być równie dokładny, jeśli chodzi o ludzi, miejsca i wydarzenia, ale to bywało większym wyzwaniem. To oczywiste, że opisując moje wczesne dzieciństwo, nie mogłem pamiętać dokładnie słów wypowiedzianych podczas rozmów. Ale mam liczone w latach doświadczenie rozmawiania z rodzicami i obserwowania tego, jak się zachowywali, wiem też, jak sam mówię i jak przez te wszystkie lata wyglądały moje kontakty z ludźmi. Uzbrojony w tę wiedzę, zrekonstruowałem sceny : rozmowy tak, by dokładnie oddawały mój sposób myślenia, odczuwania i reagowania w kluczowych sytuacjach.
    Pamięć jest niedoskonała, nawet u aspergerów, więc mogły mi się zdarzyć ustępy, w których pomieszałem ludzi lub czas wydarzeń. Ale chronologia nie jest w tej historii najważniejsza. W większości przypadków podawałem prawdziwe personalia osób, które opisuję, ale gdy nie chciałem kogoś zawstydzać lub gdy nie pamiętałem czyjegoś imienia, wprowadziłem pseudonimy. W przypadku postaci, które pojawiły się w     Biegając z nożyczkami, czyli we wspomnieniach mojego brata, użyłem tych samych pseudonimów, które on wymyślił.
    Mam nadzieję, że wszyscy, którzy pojawili się w mojej książce, czują się dobrze z tym, jak ich potraktowałem. Wprawdzie parę osób mogło nie poczuć się komfortowo, ale mam nadzieję, że uznają przynajmniej, że potraktowałem je sprawiedliwie. Intensywnie myślałem nad tym, jak portretuję ludzi, i starałem się podchodzić do najtrudniejszych scen z wrażliwością i wyrozumiałością.
   Przede wszystkim jednak mam nadzieję, że ta książka raz na zawsze udowodni, że choć my, aspergerzy, wydajemy się wam robotami, również nami targają silne emocje.

    Zespół Aspergera zawsze nam towarzyszył, ale dopiero niedawno wszedł w zasięg radaru. Kiedy byłem dzieckiem, ludzie dbający o naszą psychikę błędnie diagnozowali u większości aspergerowców depresję, schizofrenię i mnóstwo innych zaburzeń. Zespół Aspergera nie jest całkiem zły. Może także przynieść cenne dary. Niektórzy aspergerowcy mają absolutnie nadzwyczajną, a przy tym naturalną zdolność do rozwiązywania skomplikowanych problemów. Dziecko z aspergerem może wyrosnąć na znakomitego inżyniera lub naukowca. Niektórzy mają słuch absolutny i nieziemskie zdolności muzyczne. Często zdarzają się tak wyjątkowe zdolności językowe, że mówi się o „syndromie małego profesora”. Ale nie dajcie się zwieść — większość dzieciaków z aspergerem nie wyrasta na profesorów. Ich dorastanie generalnie jest trudne.
    Spektrum zespołu Aspergera jest szerokie - niektórzy mają objaw, tak ciężkie, że ich zdolność do samodzielnego funkcjonowania w społeczeństwie jest poważnie osłabiona. Inni, tacy jak ja, są dotknięci tym problemem na tyle łagodnie, że mogą znaleźć sobie własne mieijsce w życiu. Do pewnego stopnia. A są i tacy aspergerowcy, którzy osiągnęli znaczące sukcesy, znajdując pracę, która pozwala im wykorzystać ich wyjątkowe możliwości.
   Do tego asperger okazuje się zaskakująco powszechny. W Raporcie Federalnego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom z lutego 2007 roku można przeczytać, że jedna osoba na 150 ma aspergera lub jakieś inne zaburzenie ze spektrum autyzmu. To oznacza niemal dwa miliony ludzi w samych tylko Stanach Zjednoczonych.
    Z aspergerem się rodzisz - nie można się tego nabawić na późnie -szych etapach życia. I u mnie objawy były ewidentne od najmłodszych lat, ale niestety, nikt nie wiedział, czego szukać. Jedyne, z czego mc rodzice zdawali sobie sprawę, to fakt, że różniłem się od innych dzieci. Zewnętrzny obserwator szybko zauważyłby, że coś ze mną jest nie tak, już kiedy byłem maluchem. Chodziłem mechanicznym krokiem robota. Byłem niezgrabny. Moja ekspresja twarzy była sztywna i rzadko się uśmiechałem. Często w ogóle nie reagowałem na innych ludzi. Zachowywałem się, jakby ich w ogóle nie było. Najczęściej zostawałem sam w moim małym świecie, z daleka od rówieśników. Zupełnie obojętny na otoczenie, całkowicie pochłonięty stertą klocków. A kiedy już wchodziłem w interakcje z innymi dziećmi, były to najczęściej próby dość niezdarne. I rzadko natykałem się na czyjeś spojrzenie.
   Poza tym nigdy nie mogłem spokojnie usiedzieć; podskakiwałem, plątałem się pod nogami, obijałem się o ściany. Ale choć ciągle byłem w ruchu, nie potrafiłem złapać piłki ani wykonać żadnego ćwiczenia. Mój dziadek w liceum był gwiazdą lekkoatletyki, starał się o nominację olimpijską. Ja nie!
   Gdybym dzisiaj był dzieckiem, najpewniej ktoś dostrzegłby te objawy i kazałby mnie zdiagnozować, tym samym ratując mnie przed najgorszymi z doświadczeń opisanych w tej książce. Tymczasem dorastałem, jak już wspomniał mój brat, bez diagnozy.
   To było samotne i bolesne dorastanie.
   Asperger to nie choroba. To sposób bycia. Nie ma na to lekarstwa, no też nie ma na nie zapotrzebowania. Jest natomiast zapotrzebowanie na wiedzę i na metody przystosowania. Potrzebują ich dzieci z aspergerem, ich rodziny i przyjaciele. Mam nadzieję, że dla czytelników - zwłaszcza tych, którzy sami zmagają się z dorastaniem i życiem z aspergerem - będzie to pouczająca historia. Zobaczą, że meandry moich losów i niekonwencjonalne wybory, których dokonywałem, doprowadziły mnie do całkiem dobrego życia.
   Sporo czasu zajęło mi dotarcie do tego miejsca, do zrozumienia, nim jestem. Ale czas chowania się w kącie i wczołgiwania się pod kamienie już się skończył. Jestem dumny, że mam aspergera.

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    John Elder Robison

  • Tytuł oryginału: 

    Look Me in the Eye: My Life with Asperger's

  • Liczba stron: 

    290

  • Wymiary: 

    145x205

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    978-83-630000-13-4

  • Tłumacz: 

    Jarek Szubrych

  • Rok wydania: 

    2013

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...