Kochajmy Się Jak Pies Z Kotem
Wczytuję dane...
KOD: 978-83-922634-7-0
Autor: Ewa Pfeifer
Koszt wysyłki od: 6.90 PLN
Wydawca: fu kang

Wprowadzenie do książki

Kochajmy się jak pies z kotem

Sytuacja wyjściowa wygląda mniej więcej tak:
   Uwaga psychologów - to przynajmniej widać wyraźnie na rynku książek i poradników - skupiła się na kobietach i ich potrzebach psychicznych, życiowych i emocjonalnych. Należało im się po wiekach dobijania się praw, przyznajmy to uczciwie. Nie ma dziś chyba człowieka na ziemi, który by nie był świadom, że kobieta „w tych dniach" ma prawo być wściekła i rzucać garami. Ale wahadełko historii i sprawiedliwości dziejowej wychyliło się tak mocno, iż można odnieść wrażenie, że to mężczyzna utracił swoją pozycję. A czy On też ma jakieś dni? I owszem. Ale ile spośród nas o tym wie? Nie napisano zbyt wielu tomów na temat męskiej wrażliwości, pragnień, odmienności ani na temat „tych dni", które w wypadku mężczyzny należy raczej liczyć w cyklu rocznym.

   Książki książkami, psychologia psychologią, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie! Ta prosta zasada sprawia, że choć mamy wszystkie dane w garści, przeważnie pozwalamy, by stare przesądy nadal były górą. Zwłaszcza gdy do głosu dochodzą emocje.

   Tymczasem współczesny mężczyzna ma wszystkie swoje odwieczne prawa i obowiązki, a dodatkowo otrzymał misję rozumienia kobiety. Poprzeczka powędrowała tak wysoko, że niektórzy zwyczajnie nie potrafią sprostać nowym zadaniom. Przyznajmy: nie jest łatwo być mężczyzną z kobiecą wrażliwością, a przy tym koniecznie bardzo męskim, być ojcem, ale i matkę, mężem, kochankiem, myśliwym, skarbonkę...

   Kłopot po części polega na tym, że nowe pokolenia mężczyzn sę wychowywane przez kobiety. Można zaryzykować takie uogólnienie. Zdecydowanie zanika model, w którym chłopak mniej więcej siedmioletni przechodził pod opiekę mężczyzn i to oni uczyli go walczyć, polować, podejmować decyzje i zapewniać kobietom bezpieczeństwo. Uczyli go męskiej hierarchii wartości i męskich zachowań. Kobiety, choćby nie wiem jak bardzo wszechstronne, maję prawo mieć problemy z wpajaniem męskich wzorców swoim synom. Dziś rolę nauczycieli męskości częściowo przejmuję trenerzy sportowi i nauczyciele. Ba! Ale nauczycieli płci męskiej w szkole podstawowej, gimnazjum, liceum jest jak na lekarstwo. To zawód mocno sfeminizowany. Mężczyźni pojawiają się w większej liczbie dopiero na poziomie edukacji akademickiej. Trochę za późno, by z maminsynka zrobić mężczyznę.
   Jest to problem, którego nie potrafimy rozwiązać: jak otoczeni kobietami i pozbawieni solidnego męskiego wzorca chłopcy maję się przeistoczyć w prawdziwych mężczyzn, których pragnę kobiety?
   Zafundowaliśmy sobie nowy obyczajowo-kulturowy podział ról przy nadal obowiązujęcych starych rolach społecznych i funkcjach biologicznych - i to się tak prędko nie zmieni. Bo ani polityka, ani tym bardziej poprawność polityczna nie sprawię, by jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki organizmy, które ewoluuję od setek tysięcy lat, dostosowały się do wymogów dyktowanych przez określone środowiska społeczne i polityczne.

Szczegóły

  • Autor: 

    Ewa Pfeifer

  • Objętość: 

    160

  • Oprawa: 

    Twarda

  • Format: 

    165x165

  • ISBN: 

    978-83-922634-7-0

  • Rok wydania: 

    2013

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...