Wegetariańskie Okruchy
Wczytuję dane...
KOD: 83-86757-45-0
Autor: Maria Grodecka
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 6.90 PLN
Wydawca: Kos

Wprowadzenie do książki

Wegetariańskie okruchy

   W kwietniu 1991 roku doszło do spotkania czterech amerykańskich lekarzy, skupionych w organizacji pod nazwąPhysicians Committee for Responsible Medicine (Stowarzyszenie Lekarzy Medycyny Odpowiedzialnej). Byli to uczeni o niepodważalnym, międzynarodowym autorytecie: przewodniczący PCRM Neal D. Barnard, Denis Burkitt, Colin Campbell oraz Oliver Alabaster. Dr Barnard już wcześniej napisał książkę pt. „Power of your Piąte" ("Potęga twojego talerza"), gdzie uzasadnia naukowo wartość niskotłuszczowej diety wegetariańskiej jako najskuteczniejszego czynnika ograniczania ryzyka chorób serca, raka i innych spowodowanych niewłaściwym odżywianiem. To znaczy postulował dietę taką, która wyłącza produkty zwierzęce (mięso i nabiał) oraz większość olejów roślinnych. Dr Burkitt należy do najbardziej znanych i szanowanych w świecie lekarzy. Światowy rozgłos zyskał dzięki odkryciu związku zachodzącego między brakiem błonnika w diecie, a wieloma ciężkimi schorzeniami, z rakiem włącznie. Dr Campbell na podstawie badań przeprowadzonych w Chinach wśród ludności odżywiającej się głównie pokarmem roślinnym wykazał, że jest tam uderzająco mała ilość zachorowań na raka, choroby krążeniowe, otyłość i dolegliwości przewodu pokarmowego. Dr Alabaster w toku swoich prac w Instytucie Zapobiegania Chorobom udowodnił pilną potrzebę głębokich zmian w zaleceniach żywieniowych.
   Na owo spotkanie zaproszono również prasę, apelując, aby upowszechniała i przekładała naukowe argumenty na popularne informacje, które trafiłyby do świadomości przeciętnego czytelnika. Prasa zastosowała się do tego. Najważniejsze informacje o nowych czterech grupach pokarmowych wraz z uzasadnieniami trafiły do większości amerykańskich gazet, a także do programów radiowych i telewizyjnych. W gazecie New York Times ukazała się seria znakomitych artykułów, które pomogły Amerykanom zrozumieć, na czym polega zmiana na proponowaną im dietę bezmięsną i jak ją realizować na co dzień.
   Nowe cztery grupy pokarmowe zalecane przez Stowarzyszenie Lekarzy Medycyny Odpowiedzialnej to: warzywa, owoce, nasiona strączkowe i zboża. Wśród nowych, preferowanych grup pokarmowych mięso i nabiał zostały całkowicie pominięte, a nowy plan żywieniowy lansuje bogate w błonnik pokarmy roślinne, zamiast zalecanych poprzednio, nasyconych tłuszczem i cholesterolem. „Mięso i nabiał są głównym źródłem cholesterolu i nasyconych tłuszczów, które są przyczyną powstawania cholesterolu we krwi - powiedziała dr Yirginia Messia - te pokarmy po prostu nie są potrzebne w diecie ludzkiej". W świetle badań i obserwacji lekarzy ze Stowarzyszenia Medycyny Odpowiedzialnej tracą moc takie dotychczas lansowane argumenty jak te, że tylko mięso jest źródłem przyswajalnego żelaza hemowego oraz witaminy B-12. Badania przeprowadzone niedawno w Chinach dowiodły, że poziom spożycia żelaza w populacji ludności chińskiej spożywającej pokarmy wyłącznie roślinne jest wyższy, niż stwierdzono w USA. Inne badania wykazały, że poziom witaminy B-12 we krwi wegan jest zupełnie prawidłowy i że w ogóle weganie bardzo rzadko cierpią na jakiekolwiek niedobory, nawet po 20 latach wyłączenia z diety pokarmów uchodzących oficjalnie za jedyne źródło witaminy B-12. Jednocześnie dzieci na Zachodzie karmione mięsem, zgodnie ze standardowymi zaleceniami pediatrów i dietetyków, już w wieku kilku lat mają mniej lub więcej zaawansowane objawy miażdżycy.
   Owi uczeni skierowali swoje propozycje nie tylko do prasy i całego społeczeństwa, ale również do Departamentu Rolnictwa, zalecając preferowanie takich upraw, które miałyby stanowić podstawę owej diety. Jeżeli bowiem wybór diety uzna się za najistotniejszy czynnik chorób serca oraz połowy przypadków zachorowań na raka, to zmiana w podstawowej polityce żywieniowej będzie miała decydujący wpływ na zdrowie ludności.
   Obecna sytuacja, gdy błędna dieta oparta na starych grupach pokarmowych powoduje masowe zachorowania i liczne zgony, przyczynia się do powszechnego niemal poczucia bezradności, apatii oraz bierności. Ludzie doszli do takiego stanu psychicznego, w którym akceptują fakt, że połowa z nich umrze na choroby układu krążenia, a jedna trzecia umrze na raka i wielu starszych ludzi przeżyje swoje lata jako sparaliżowani, bezwładni i nieuleczalni pacjenci szpitali. Utratę sił i choroby oraz wczesne umieranie traktują jako nieuchronną część swojego życia.
   Dr Barnard przeciwstawia się temu stanowczo i uważa, że obowiązkiem lekarzy i dietetyków jest interweniować w tych tragicznych zdarzeniach zawsze wtedy, kiedy są one możliwe do uniknięcia. A unikanie ich to przede wszystkim zapobieganie chorobom. Droga do tego prowadzi przez gruntowną zmianę diety na taką, która jest zgodna z czterema nowymi grupami pokarmowymi. W świetle współczesnej wiedzy na temat zapotrzebowania organizmu na składniki odżywcze, stare cztery grupy pokarmowe opierają się na niekompletnej wiedzy i w związku z tym są fałszywe i anachroniczne.
   Zrealizowanie proponowanych zmian w sposobie odżywiania pociągnie za sobą konieczność dalszych przeobrażeń i modyfikacji w diecie. Na przykład zaobserwowano, że wysokie spożycie białka powoduje utratę wapnia z organizmu. Już w roku 1920 naukowcy stwierdzili, że włączenie mięsa do diety powoduje wzmożone wydalanie wapnia w moczu. Stąd wniosek, że wyłączenie mięsa umożliwi usunięcie potrzeby jadania pokarmów nabiałowych, zasobnych w wapń. Ta potrzeba jest eksponowana jako akcent reklamowy przemysłu mleczarskiego. A mleko oraz jego przetwory zawierają, oprócz wapnia, chorobotwórczy tłuszcz i cholesterol, podczas gdy równie bogate w wapń są zielone warzywa i ziarna strączkowe. Są więc wystarczającym źródłem wapnia dla ludzi, którzy nie jadają mięsa, a więc dla tych o zmniejszonym zapotrzebowaniu na wapń.
   W diecie roślinnej bardzo korzystna dla organizmu jest niższa zawartość białka. Jego ilość w produktach roślinnych jest dostateczna, ale nie nadmierna, tak jak w mięsie i w produktach nabiałowych. A wydalanie wapnia przez mocz przy nadmiarze białka powoduje przeciążenie pracy nerek. Podobnie ma się sprawa z nadmiarem azotu, który przy diecie mięsnej też musi być wydalony przez nerki. Dlatego umiarkowane spożycie białka powoduje oszczędzanie pracy nerek, a zapobiegając ich przeciążeniu, pozwala uniknąć chorób. Ponadto białko zwierzęce podwyższa ryzyko tworzenia kamieni w układzie moczowym aż o 250 %. Wegetarianie, którzy zazwyczaj jadają mniej białka niż konsumenci mięsa, mają niskie wskaźniki kamicy nerkowej.

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Maria Grodecka

  • Liczba stron: 

    240

  • Wymiary: 

    145x205

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    83-86757-45-0

  • Rok wydania: 

    1996

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...