Byłem W Niebie
Wczytuję dane...
KOD: 978-83-7864-220-6
Autor: Richard Sigmund
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 5.90 PLN
Wydawca: AA

Wprowadzenie do książki

Byłem w niebie

   Nie potrafię tego wyjaśnić. Mogę jedynie opowiedzieć o tym, co widziałem, a i tak język okazuje się zbyt ograniczony. To naprawdę jest nie do opisania - te wszystkie widoki, dźwięki, wymiary, kolory, zapachy. W jaki sposób człowiek może opisać miejsce nazywane Niebem?
   Będąc tam pamiętałem rzeczy, które poznawałem, których jednak nie mogę sobie teraz przypomnieć - albo jedynie sądzę, że ich nie pamiętam. Pozwolono mi zobaczyć tak wiele, jednak o wiele więcej rzeczy pozostało zakrytych przed moimi oczyma.
   Wielu ludzi miało podobne doświadczenia i przeżycia w Niebie. Niektóre z rzeczy, które tam zobaczyli, są takie same jak to, co widziałem ja. Inne nie. Jeśli ty zobaczysz kiedyś miejsce zwane Niebem, to także ujrzysz zupełnie inne rzeczy.   Każdy, kto miał podobne doświadczenia, widział coś innego. Wiele rzeczy, które ja widziałem i których byłem świadkiem, prawdopodobnie nie było i nie będzie udziałem nikogo innego, ponieważ każdy z nas jest inny, a Bóg przemawia do każdego z nas w jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny sposób.
   To, co ja zobaczyłem, dotyczyło mnie i miało mi pomóc, lecz wierzę w to, że może pomóc także tym, którzy przeczytają tę książkę. Jezus powiedział mi: „Nie zapomnij nigdy, jak bardzo cię kocham i co dla ciebie zrobiłem. Nie zapomnij nigdy, jak bardzo kocham tych, do których wracasz, nie zapomnij o miejscu, które dla nich przygotowałem”.
  Nie potrafię tego wyjaśnić. Mogę jedynie opowiedzieć o tym, co widziałem. Mogę powiedzieć tylko tyle i aż tyle.

Richard Sigmund

Na mojej twarzy była jakaś chusta.
O nie, jestem ranny!
„Jest martwy od wielu godzin”, usłyszałem.
Usiadłem i powiedziałem: „Jeszcze nie umarłem”.
Pielęgniarz krzyknął. A drugi stracił kontrolę nad swoim pęcherzem. Najwyraźniej byłem martwy od ośmiu godzin, a oni wieźli mnie do kostnicy. Czułem, jak moje kości łączą się ze sobą. Czułem, że rany zabliźniły się kiedy usiadłem. Mogłem oddychać i mówić.

   Był 17 października 1974 roku. Wracałem do kościoła w Bartlesville w Oklahomie, gdzie pełniłem moją posługę. W tym okresie mojego życia Bóg w sposób szczególny pouczał mnie o wręcz ślepym i nieustannym posłuszeństwie, trwaniu przed Nim w skrusze i pokorze, niczym kiedyś dziki, a teraz ujarzmiony mustang. Toczyłem z Bogiem spór dotyczący bycia posłusznym. Bóg powiedział mi, abym przekazał pewnemu człowiekowi słowa surowego napomnienia, ale ja nie chciałem tego zrobić. Pojechałem zobaczyć się z tą osobą, lecz unikałem kontaktu z nią i wyszedłem, nie mówiąc jej niczego. Miałem dość własnych problemów, przede wszystkim kłopot z powrotem mojej żony do Arizony -wielki kłopot.
Samochód, którym jechałem, był raczej dobrym, wygodnym vanem, takim, jakie produkowano w latach 70., z montowanym na zamówienie telewizorem pod sufitem.

   I nagle, bez żadnego ostrzeżenia, znalazłem się w nieprzeniknionym obłoku. Nie miałem wtedy zielonego pojęcia, że był to śmiertelny wypadek.

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Richard Sigmund

  • Tytuł oryginału: 

    My Time In Heaven

  • Liczba stron: 

    223

  • Wymiary: 

    145x205

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    978-837864-220-6

  • Rok wydania: 

    2013

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...