Wczytuję dane...
KOD: 978-83-7634-029-6
Autor: Maria Treben
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 6.90 PLN
Wydawca: Exlibris
'

Wprowadzenie do książki

Apteka Pana Boga

   Książka Marii Treben Apteka Pana Boga, która uzyskała wielką popularność w wielu krajach i tłumaczona była dotychczas na 10 języków, ukazuje się obecnie w języku polskim.

   Apteka Pana Boga jest popularnym, nieprofesjonalnym opracowaniem informującym w przystępny sposób o możliwościach ziołolecznictwa na podstawie pojedynczych przypadków skutecznego działania ziół obserwowanych przez autorkę, znaną austriacką propagatorkę ziołolecznictwa.

   Sama autorka pisze w przedmowie, że jej informacje i wskazówki spotykały się z szeregiem zarzutów czynionych z różnych stron. Można to zrozumieć, gdyż nie jest ona żadnym autorytetem naukowym, a swoje spostrzeżenia i rady opiera wyłącznie na bogatym doświadczeniu, które stara się uczynić dostępnym dla szerszego ogółu.

   Niewątpliwie należy wziąć pod uwagę, że opisywane pojedyncze przypadki pozytywnych wyników leczenia ziołowego, m.in., bardzo poważnych schorzeń, nie mogą być uogólniane. Można jednak zaufać doświadczeniu autorki w stosowaniu kuracji ziołowych jako środków bądź profilaktycznych, bądź uzupełniających podstawową terapię. Książka M. Treben opisuje 30 gatunków roślin leczniczych oraz zachęca do ich zbioru. Pośród opisywanych gatunków wprowadza kilka w Polsce mniej znanych i popularnych, jak gatunki przytulii (Galium), wierzbownicę drobnokwia-tową (Epilobium parviflorum), szczawik zajęczy (Oxalis acetosella), obok znanych i uznawanych już w medycynie gatunków, jak rumianek, szałwia, tymianek i in. Przypisywane przez autorkę niektórym gatunkom roślin lecznicze właściwości nie zawsze są zgodne z aktualnym stanem wiedzy. Dotyczy to np. jemioły, tasznika, a niektóre gatunki można uznać za kontrowersyjne (żywo-kost, lepiężnik) i w Polsce nie stosowane. Przy zachowaniu wszystkich zastrzeżeń, o których zresztą pisze autorka i autorzy tłumaczenia, nie można jednak nie doceniać tego bogatego zbioru doświadczeń autorki, który wzbogaca możliwości terapeutyczne klasycznej medycyny. W książce M. Treben Apteka Pana Boga, którą można zaliczyć do szerokiego zakresu medycyny naturalnej, spotykamy też elementy wpływu na sferę psychiczną człowieka, które leżą już poza obszarem racjonalnej terapii.

   Popularny język Apteki Pana Boga, nie zawsze zgodny z terminologią medyczną, ułatwia percepcję wielu opisów. Należy jednak pamiętać o podstawowej zasadzie lecznictwa: „primum non nocere" - „przede wszystkim nie szkodzić", a oznacza to, że leczenie winno być oparte przede wszystkim o diagnozę lekarza i prowadzone pod jego kontrolą. Daje zresztą temu wyraz sama autorka w końcowej części swego opracowania. Dlatego też, korzystaniu z bogatych doświadczeń autorki powinna towarzyszyć rozwaga i stała kontrola lekarska, zwłaszcza jeżeli chodzi o choroby poważne i przewlekłe.

Prof. dr Stanisław Kohlmunzer

   Pomimo iż zdarzają się dość liczne ataki z różnych stron przeciwko mojej osobie i moim poradom zamieszczonym w książce „Apteka Pana Boga", to jednak otrzymanie wielu entuzjastycznych listów od osób zdrowych i chorych, od lekarzy i terapeutów, z kraju i z zagranicy, skłoniło mnie do tego, aby moją wiedzę i najnowsze doświadczenia z ziołami leczniczymi przedstawić Państwu w nowym, poprawionym i poszerzonym wydaniu wspomnianej książki.

   W czasie, w którym duża część ludzkości oddaliła się od naturalnego środowiska, gdy wskutek niewłaściwego stylu życia atakują nas groźne choroby, powinniśmy ponownie „odkryć" nasze zioła lecznicze, którymi Pan Bóg, przez swą dobroć, obdarza nas od niepamiętnych czasów. Ksiądz Kneipp mówił w swoich książkach, że „dla leczenia każdej choroby zostało stworzone odpowiednie zioło!" Tak więc każdy może przysłużyć się swemu zdrowiu jeśli tylko, przezornie i w odpowiednim czasie zbiera rośliny i zioła z „Bożej apteki", popija je w postaci herbatki codziennie lub przez określony czas kuracji, sporządza ekstrakty służące do nacierań lub okładów, i stosuje jako kompresy „parowe", dodatki do kąpieli albo w innej jeszcze postaci. Decydując się na stosowanie kuracji roślinnych powinniśmy zaczynać od ziół czyszczących krew, takich jak czosnek niedźwiedzi, pokrzywa zwyczajna, przetacznik leśny, mniszek pospolity i babka. Takie kuracje, przeprowadzane dokładnie według zaleceń nie mogą nigdy zaszkodzić. Jeśli pomimo kuracji nie uzyskuje się żadnej poprawy lub tylko nieznaczne polepszenie stanu zdrowia istnieje możliwość, że w miejscu zamieszkania lub pracy występują obszary zakłóceń geopatycznych. W takim przypadku powinno się sprowadzić doświadczonego różdżkarza, aby wskazał miejsca wolne od promieniowania.

    Przy pierwszych objawach niedyspozycji, gorączce lub innych wyraźnych objawach choroby byłoby jednak niewybaczalnym błędem nie zwrócić się w odpowiednim czasie do lekarza, aby postawił diagnozę i udzielił porady. Jest też zrozumiałe samo przez się, że przebieg ciężkiej choroby i proces jej leczenia powinien pozostawać pod skrupulatną kontrolą lekarską.

   Z przebiegu XXV-go Międzynarodowego Kongresu Niemieckiej i Austriackiej Izb Lekarskich (poświęconego kształceniu kadr medycznych), który odbył się w marcu 1980 roku w Badgastein koło Salzburga z udziałem 1500 lekarzy wynika, że również medycyna oficjalna - akademicka zaczyna zwracać się ponownie w stronę naturalnych środków leczniczych.

   Profesor dr Carl Alken z Uniwersytetu Krajowego Saary uzasadnił wzrastające zainteresowanie medycyny uzdrawiającymi siłami natury następująco: „Po ll-giej Wojnie Światowej lekarze stanęli praktycznie prawie bezradni wobec gruźlicy i wobec niewydolności nerek. Wtedy nastąpił przełom związany z wprowadzeniem antybiotyków - a dziś musimy już borykać się z negatywnymi następstwami stosowania tego błogosławieństwa)). Zostało to spowodowane częściowo złym wyborem środka leczniczego, a częściowo przepisywaniem zbyt dużych dawek antybiotyków. Do tego dochodzi lawinowo narastający wzrost zachorowań na grzybicę wywołany przez zaburzenie normalnej równowagi biologicznej, nadużywanie leków i niekorzystne oddziaływanie środowiska."

   Od lat śledzę sympozja i kongresy lekarskie, których przebieg i wyniki są także opisywane w codziennej prasie. Wielu świadomych i odpowiedzialnych lekarzy ostrzega przed coraz większym nadużywaniemtabletek. Szczególnie często są powtarzane ostrzeżenia przed niebezpieczeństwami, jakie niosą ze sobą środki przeciwbólowe. Przez niezliczone rzesze ludzi są one przyjmowane bez kontroli lekarskiej i stają się nieraz sprawcami ciężkich uszkodzeń narządów. Innym przykładem mogą być środki obniżające ciśnienie krwi, które stosowane przez długi czas mogą przyczynić się do powstawania raka piersi u kobiet, co zostało potwierdzone przez trzy, niezależnie od siebie pracujące grupy uczonych z Bostonu, Bristolu i Helsinek.

   Chciałabym teraz wyciągnąć pomocną rękę do chorych i cierpiących ludzi i ułatwić im powrót do zdrowia poprzez przekazanie mojej wiedzy na temat siły leczniczej i działania ważniejszych roślin, wzbogaconej doświadczeniami z ostatnich dwu i pół lat jakie upłynęły od ukazania się mojej książki Apteka Pana Boga. Największym sukcesem może być wydostanie się z beznadziejnej choroby o własnych siłach i z własnej woli, dzięki pomocy Bożej, która przejawia się w leczniczej mocy naszych ziół. Odzyskiwanie zdrowia i ponoszenie za nie odpowiedzialności podnosi godność ludzką w jej pełnym wymiarze i pomaga chorym opuścić bezdroża ich chorego życia. Ciągle jestem zapytywana, skąd u mnie ta znajomość ziołolecznictwa. Nie mogę na to udzielić precyzyjnej odpowiedzi. Jako dziecko spędzałam kiedyś ferie u rodziny pewnego nadleśniczego. Mogłam tam realizować swoje, daleko ponad wiek rozwinięte, skłonności do obcowania z naturą, wczuwania się w nią i doświadczania jej. Tak więc już jako dziecko poznawałam każdą roślinę i umiałam określić jej nazwę; jednakże ich działanie jako ziół leczniczych pozostawało dla mnie jeszcze nie znane. Moja Matka, pełna zachwytu zwolenniczka księdza Kneippa i jego metod, starała się oczywiście, nam dzieciom, zapewnić dorastanie bez wpływu czynników chemicznych.

   Jako młoda dziewczyna przeżyłam dwa zdarzenia, które wywarły duży wpływ na moje życie. Pewna 40-letnia wdowa, matka trojga dzieci, chora na białaczkę, jako nieuleczalnie chora została wypisana ze szpitala. Lekarze dawali kobiecie tylko 3 dni życia. Jej siostra, w trosce o dzieci, które mogłyby zostać sierotami, zawiozła mocz chorej do zielarki w okolicach Karlovych Varów. Chociaż przerażona kobieta powiedziała: „Dopiero teraz przyjeżdża pani z tą śmiertelną wodą!" to jednak dała zioła, które skutecznie pomogły. Kliniczne badanie po dziesięciu dniach nie wykryło żadnych śladów białaczki. Podobny przypadek zdarzył się w tym samym czasie pewnej 38-letniej matce czworga dzieci. Także w tym przypadku chodziło o białaczkę i lekarze nie dawali nadziei. Kobieta również udała się do zielarki, od której otrzymała poradę i odpowiednie zioła. Przygotowywała codziennie dzbanek z herbatą ziołową i każdorazowo, gdy była w jego pobliżu piła z niego porządny łyk. Myślała: „jeżeli mi to nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi." Badania po dziesięciu dniach wykazały, że została całkowicie wyleczona z białaczki!

   Z tych przykładów wynika jak ogromne znaczenie ma to, aby przy schorzeniach uchodzących za nieuleczalne, wypijać w ciągu dnia dużą ilość odpowiedniej herbaty ziołowej. Od tej pory stało się dla mnie oczywiste, że nawet w złośliwych chorobach właśnie zioła mogą jeszcze przynieść pomoc.

    W Święto Matki Boskiej Gromnicznej w 1961 roku zmarła moja zacna Matka. Od tego czasu miałam uczucie, jak gdyby coś zmuszało mnie do zgłębienia wiedzy o ziołach leczniczych. Przychodziły nowe doświadczenia, stopniowo rozwijałam moją znajomość ziół leczniczych, wnikając coraz bardziej w ich działanie. To było tak jakby kierowała mną jakaś wyższa siła, przede wszystkim Matka Boska, wielka orędowniczka wszystkich chorych, wskazując właściwą drogę. Zaufanie Matce Boskiej, adoracja i modlitwy przed jej starym, pięknym obrazem, który w niezwykły sposób dostał się w moje ręce i stał się moją własnością, - to właśnie pomagało mi w każdym wątpliwym przypadku podjąć właściwą decyzję.

   Tak więc, staram się wskazywać ludziom nie tylko na zioła lecznicze i ich moc, lecz przede wszystkim na wszechmoc Stwórcy, w którego rękach spoczywa nasz los. U Niego szukamy pomocy i pocieszenia a w ciężkich chorobach pokornie i nabożnie szukamy ziół z Jego apteki. To On prowadzi nas i obdarza, a nasze życie przebiega według Jego woli!

   Koniecznie chciałabym jeszcze zaznaczyć, że w każdym względzie starałam się przedstawić wszystkie moje doświadczenia w formie uzupełnionej i poprawionej książki tak, aby pomagały ludziom. Dalsze rozszerzenie tej materii wiążę z jedną prośbą: Proszę do mnie nie telefonować i nie pisać listów! Nie przyjmuję również wizyt! Bardzo dokładnie opracowany skorowidz pomoże Państwu w doborze odpowiednich ziół! Chciałabym także polecić książkę „Maria Treben''s Heilerfolge" (listy i opisy wyleczonych przypadków)*, wydaną w wydawnictwie W. Ennsthaler, Steyr, Austria.

I jeszcze coś: Nie prowadzę sprzedaży ziół i nie przyjmuję na nie zamówień!

Grieskirchen, w maju 1980 roku

MARIA TREBEN

'

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Maria Treben

  • Tytuł oryginału: 

    Gesundheit aus der Apotheke Gottes: Ratschläge und Erfahrungen mit Heilkräutern

  • Liczba stron: 

    118

  • Wymiary: 

    165x235

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    978-83-7634-029-6

  • Tłumacz: 

    Olga Olszowska, Andrzej R.Suliński

  • Rok wydania: 

    2011

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...