Wzbogać się na swój własny sposób
Wczytuję dane...
KOD: 978-83-61040-53-8
Autor: Brian Tracy
Koszt wysyłki od: 4.90 PLN
Wydawca: MT Biznes

Wprowadzenie do książki

Wzbogać się na swój własny sposób

Różnica pomiędzy sukcesem i porażką

   Dziękuję ci, że czytasz tę książkę. Najważniejsza różnica pomiędzy ludźmi osiągającymi sukcesy i ludźmi ponoszącymi porażki jest prosta: ludzie sukcesu w każdej branży są zorientowani na działanie, a ludzie porażki ograniczają się do mówienia. Ci, którzy wiele osiągają, po prostu działają! A ci, którzy nie dochodzą do niczego wielkiego, przez całe życie karmią się nadzieją, życzeniami i marzeniami, nieustannie znajdując wymówki. Otwierając tę książkę, dołączyłeś do grona nielicznych, którzy są czynotwórcami. Tym samym zostawiłeś za plecami zdecydowaną większość, czekającą na gwiazdkę z nieba.
   Pamiętaj, że zasady omawiane w tej książce są uniwersalne. Przy nieznacznych modyfikacjach można je zastosować w każdym kraju o gospodarce rynkowej. Dziś w Stanach Zjednoczonych panuje największa swoboda gospodarcza na świecie. To system ekonomiczny, który oferuje ludziom najwięcej możliwości bogacenia się. Jak podaje OECD w Paryżu, w 2004 roku aż 19% Amerykanów w wieku od osiemnastu do pięćdziesięciu czterech lat planowało założenie firmy. To najwyższy odsetek na świecie. Efektem przedsiębiorczego klimatu, panującego w USA, jest to, że dziś mieszka tam więcej milionerów i miliarderów niż gdziekolwiek indziej. Miliarderzy pierwszego pokolenia to ludzie, którzy na początku swojej drogi nie byli bogaci. My też od tego zacznijmy.

Zacząć od zera

   Kiedy dorastałem, w mojej rodzinie było bardzo mało pieniędzy. Ojciec nie miał stałej pracy, a matka była pielęgniarką. Jej skromne wynagrodzenie często było jedynym, za które musiała wykarmić moich trzech braci i mnie. Jadaliśmy makaron z serem. Nosiliśmy ubrania, które były darami Armii Zbawienia i innych organizacji charytatywnych. W wieku dziesięciu lat zacząłem zarabiać własne pieniądze i płacić rachunki. Zajmowałem się ogródkami i wykonywałem wszelkie mało wdzięczne prace, jakie trafiały się w okolicy.
   Kiedy miałem piętnaście lat, zacząłem odkrywać tak zwane tajemnice sukcesu finansowego. Podobnie jak wielu młodych ludzi wyznaczyłem sobie cel: stać się milionerem przed trzydziestką. Kiedy miałem trzydzieści lat, byłem niewiele bliżej tego celu niż w wieku lat dwudziestu, mimo że od czasu do czasu przytrafiały mi się sukcesy. Nawet nie ukończyłem szkoły średniej i poza tym, że potrafiłem sprzedawać, nie miałem żadnych innych „prawdziwych” kwalifikacji.
   Mniej więcej wtedy zacząłem poważnie zastanawiać się nad własną sytuacją. Byłem przytłoczony tym, że w ciągu trzydziestu lat życia zrobiłem bardzo niewielki postęp. Wielu moich przyjaciół miało już całkiem przyzwoitą sytuację życiową: dzieci, przytulny dom i zadowalające zarobki. A moje finanse zmierzały donikąd.
   Wtedy po raz pierwszy zacząłem poważnie traktować temat pieniędzy. Wcześniej próbowałem dochodzić do nich na skróty. W końcu zerwałem z takim stylem działania i nakreśliłem moją prawdziwą drogę do pieniędzy. Ten plan zadziałał. Przez następne siedemnaście lat doświadczyłem niezliczonych kryzysów i przejściowych porażek. To była twarda szkoła, ale kiedy już ją ukończyłem, wartość netto mojego majątku przekraczała milion dolarów. Ty możesz zrobić dokładnie to samo.

Stać cię na to

   Ta książka ma cię przekonać, że bez względu na to, ile dziś posiadasz i zarabiasz, możesz stać się bogaty. Jeśli zaczniesz dążyć do bogactwa odpowiednio szybko, jeśli będziesz ciężko pracować i zrobisz, co radzę, możesz nawet stać się milionerem. Te metody, techniki i strategie pomogły w drodze do bogactwa mnie i wielu innym ludziom. Nie ma powodu, dla którego nie miałbyś spełnić swoich marzeń, o ile tylko poświęcisz czas na naukę i wejdziesz na tę samą drogę.
   W 1900 roku w Stanach Zjednoczonych było około 5 tysięcy milionerów. Wtedy milion dolarów miał dużo wyższą realną wartość niż dziś. W roku 1980, kiedy zacząłem badać metody dążenia do bogactwa, w USA było półtora miliona milionerów. W roku 2000 majątek netto przekraczający milion dolarów miało już 7 milionów Amerykanów. Oczywiście, w USA jest też wielu decymilionerów, centymilionerów i ponad 300 miliarderów. Jak pokazują prognozy, te liczby mają podwoić się w najbliższych latach.
   W większości są to milionerzy i miliarderzy pierwszego pokolenia. To ludzie, którzy dorobili się fortuny własnymi siłami. Zaczęli od zera. Zarabiali, wykorzystując swoje talenty, zdolności i szanse, które odkryli lub wykreowali. Szacuje się, że w USA co cztery minuty ktoś nowy zostaje milionerem. Ty też powinieneś postanowić, że tak będzie wyglądać twoja przyszłość.
   Możesz powtórzyć to, co zrobili milionerzy zaczynający z niczym. Uwierz, że nikt nie jest lepszy ani sprytniejszy od ciebie. Pozna łem wielu milionerów, multimilionerów, a nawet miliarderów. I dokonałem niesamowitego odkrycia – ci ludzie w większości wcale nie są niesamowici. Są za to bardzo uczciwymi i ciężko pracującymi mężczyznami oraz kobietami. To ludzie, którzy podjęli ryzyko, zdobyli doświadczenie i umiejętności w wybranych obszarach i nie poddawali się, kiedy było pod górkę (a przecież w każdej działalności zdarza się, że nie wszystko idzie gładko).

Różnice pomiędzy bogatymi i biednymi

   Bogaci wcale nie różnią się tak bardzo ode mnie czy ciebie. Oni po prostu wykorzystali więcej talentu danego im przez Boga i działają inaczej niż większość. Oto wspaniałe odkrycie: jeśli będziesz nieustannie robić to, co robią bogaci ludzie sukcesu, w końcu osiągniesz takie same rezultaty. Sukces finansowy to nie kwestia cudu ani szczęścia. To po prostu wynik akcji i reakcji, ciągu przyczynowoskutkowego. Jeśli podejmiesz działanie, otrzymasz efekty.
    Z tej książki dowiesz się, jak zacząć, bez względu na to, gdzie jesteś teraz. Możesz osiągnąć niezależność finansową, nawet jeśli dziś toniesz w długach. Pracowałem na całym świecie z tysiącami ludzi, którzy stali się milionerami, i jestem głęboko przekonany, że to działa. Ci, którzy naprawdę chcą zdobyć bogactwo i nieustannie dążą w tym kierunku, wykonując właściwe kroki, w końcu osiągną swój cel.

Doświadczenie otwierające oczy

   Jakiś czas temu doświadczyłem orzeźwiającego wstrząsu. Prowadziłem seminarium na temat sukcesu. Przemawiałem do 1200 uczestników. Mówiłem im, w co wierzę: że każdy człowiek może osiągnąć sukces, jeśli tylko podejmuje odpowiednie dzia łania w odpowiedni sposób. W czasie przerwy podeszło do mnie około trzydziestu dobrze ubranych słuchaczy – mężczyzn i kobiet – którzy zaczęli zadawać mi pytania i opowiadać swoje historie. W pewnym momencie przez tłum przedarł się młody człowiek opóźniony w rozwoju, który także przybył na moje seminarium. Krzyknął bardzo głośno: „Mister Tracy, mister Tracy, czy ja też mogę osiągnąć sukces?”.
   To nieco wytrąciło mnie z równowagi. Stałem jak wryty, patrząc na niego. Wszyscy pozostali obserwowali mnie, ciekawi, jak odpowiem na to pytanie. Nie wiedziałem, co powiedzieć. Nie mogłem pozbierać myśli. Wiarygodność mojej osoby i mojego przesłania, że każdy może osiągnąć sukces, została wystawiona na próbę. Na szczęście młody człowiek odezwał się znowu: „Mister Tracy. Mieszkam w rodzinnym domu opieki. Mister Tracy, naprawiamy meble. Co miesiąc kupuję obligację oszczędnościową za 100 dolarów. Czy stanę się bogaty, jeśli nadal będę to robić?”.

Cud procentu składanego

   Niedługo wcześniej czytałem o tym, ile człowiek musi oszczę dzać, żeby móc stać się niezależnym finansowo. Wiedziałem więc, że ktoś, kto odkłada 100 dolarów miesięcznie, począwszy od dwudziestego pierwszego roku życia, przy średniorocznej stopie zwrotu w wysokości 10%, ma w wieku sześćdziesięciu pięciu lat, czyli w wieku emerytalnym, oszczędności przekraczające milion dolarów. Nagle zdałem sobie sprawę z tego, że ten młody człowiek żyjący w domu opieki i naprawiający meble, pozbawiony wielu życiowych szans, naprawdę może stać się bogaty. Gdyby tylko odkładał co miesiąc po 100 dolarów, w chwili przejścia na emeryturę byłby bogatszy od 95% społeczeństwa.
   Finansowo stałby lepiej niż większość lekarzy, prawników, architektów, inżynierów, handlowców, małych przedsiębiorców, zarządzających korporacjami i ludzi z branży rozrywkowej. Jeśli po prostu odkładałby 100 dolarów miesięcznie, w wieku emerytalnym byłby niezależny finansowo. Wystarczyłaby wewnętrzna dyscyplina w oszczędzaniu, a procent składany dokonałby dzieła. Każdy może zdobyć majątek tą drogą.

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Brian Tracy

  • Liczba stron: 

    368

  • Wymiary: 

    141x218

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    978-83-61040-53-8

  • Tłumacz: 

    Tomasz Rzychoń

  • Rok wydania: 

    2012

Polecamy