Wczytuję dane...
KOD: 83-89375-02-8
Autor: Serge Kahili King
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 5.90 PLN
Wydawca: Kos

Wprowadzenie do książki

Bądź mistrzem ukrytego ja

   Każdy, kto używa swych oczu do patrzenia i uszu do słuchania prędzej czy później musi dojść do wniosku, że wszechświat, który nas otacza opiera się na bardzo prostych zasadach.
    Pewni bardzo oświeceni ludzie od czasu do czasu odkrywali te wszystkie zasady i starali się je przedstawić reszcie ludzkości. Niestety, zawsze te proste zasady były wypaczane, rozszerzane w nieskończoność i rozwlekane, aż do granic możliwości przez mniej oświeconych ludzi, którzy następowali po mistrzach. Budda przekazał osiem prostych kroków prowadzących do samorealizacji, ale buddyzm stał się najbardziej zrytualizowaną religią, jaką widział świat, a proste nauki Buddy nieomalże poszły w zapomnienie. Mojżesz dał Hebrajczykom dziesięć przykazań, co dało początek niezwykle skomplikowanej reli-gii. Jezus zredukował to wszystko do dwóch przykazań, a w efekcie tego powstał wielki na cały świat kompleks religii chrześcijańskiej. Mahomet spisał Koran i stworzył prostą religię opartą na uznaniu istnienia Boga i pięciu modlitwach dziennie, ale dodano do tego bardzo szczegółowe i skodyfikowane prawo islamskie. Wygląda to tak, jakby człowiek dostawał proste schematy prowadzące do szczęścia, a potem celowo niszczył je, aby znaleźć drogę metodą prób i błędów.

Tajemna wiedza



    Wszyscy zainteresowani zdają sobie sprawę, że pomimo swoich zewnętrznych nauk, wielcy przywódcy religijni przekazywali największe sekrety dotyczące prawdziwej natury Boga i wszechświata tylko najbliższym uczniom. Lao Tse ukrył prawdziwe znaczenie Drogi Życia (Tao Te Ching), używając tak prostego języka, że może on być bardzo różnie rozumiany, a chiński autor Sekretów Złotego Kwiatu zrobił bardzo podobną rzecz używając przenośni.
    Przeniesienie sekretnych nauk Buddy do Chin jest przypisywane Bodhidharmie. Założył on szkołę Ch’an, która potem w Japonii rozwinęła się w buddyzm Zen. Dużo wcześniej tajemne nauki jogi zostały zebrane razem przez Patanjaliego w jego aforyzmach, a dużo później Sufi twierdzili, że mają dostęp do tajemnych nauk islamu. Podobno wczesne hebrajskie pisma, a także Stary Testament mają ukryte znaczenia. Chrześcijańscy autorzy Ewangelii dosyć otwarcie dawali do zrozumienia, że to, co napisali to nie wszystko, co mieli do powiedzenia. Bardzo wiele razy Jezus mówił, że w tajemnicy wyjaśniał apostołom znaczenie przypowieści, a nawet powiedział tłumowi, że znaczenie jego słów jest zrozumiałe tylko dla tych, którzy są je w stanie zrozumieć. Aby jeszcze powiększyć ilość tajemnic, opowiada się historie o ukrytych w Tybecie klasztorach, które przechowują tajemnice życia, a tajemne stowarzyszenia jak na przykład Różokrzyżowcy twierdzą, że posiadają nie ujawniane wcześniej prawdy. Ale nawet oczywiste fakty mogą wydawać się sekretem, dla tych, którzy nie są nauczeni ich dostrzegać.

Nowa nadzieja



   Rzeczą, która spaja większość światowych religii jest przekonanie o duchowej naturze człowieka. Niestety zbyt często myśli się o tej naturze jako o skażonej lub nawet całkiem złej. A nawet, jeśli się tak nie dzieje, to duchowość jest podkreślana kosztem fizyczności. A jakby tego było mało, to jeszcze osoby wyznające inną religię są uznawane za mniej warte, bądź złe. Efektami tego są próby ucieczki od rzeczywistości i tendencje do ignorowania oraz umniejszania wartości fizyczności, a celem jest ostateczna szczęśliwość w przyszłym duchowym świecie. Właśnie z takich przekonań powstają nędza, krwawe wojny i brak nadziei na lepszą przyszłość na ziemi.
   W pewnym punkcie rozwoju cywilizacji pojawiły się nowe możliwości. Były to nauki ścisłe i technologia oraz psychologia i socjologia. Razem zmieniły ziemię i sprawiły, że stała się ona szczęśliwszym i lepszym miejscem do życia. Jednakże produktem ubocznym tych osiągnięć było całkowite odrzucenie duchowej natury człowieka, a także przekonanie, że natura musi się nagiąć do woli człowieka i można w tym celu używać absolutnie wszystkich środków. Dla większości naukowców, techników, socjologów i psychologów człowiek jest istotą wyłącznie fizyczną. Przypadkową zbieraniną procesów chemicznych i maszyną, która często się psuje i trzeba ją monitorować i kontrolować. Co więcej, wszyscy oni wierzą, że człowiek i natura są poddani tylko i wyłącznie prawom fizyki, ponieważ są to jedyne prawa, które znają. Zawsze, kiedy zetkną się z czymś, co jest nie do wyjaśnienia w ich akceptowalnej fizycznej terminologii, ignorują to, ogłaszają, że jest to oszustwo, tworzą absurdalnie złożone teorie, które nie są niczym więcej niż zgadywaniem lub niszczą to. I właśnie tutaj ma swoje źródło nędza, krwawe wojny i brak nadziei na lepszą przyszłość ziemi.
   W desperacji, ponieważ religie i nowoczesna nauka zawodzą, ludzie wskrzeszają średniowieczną magię i inne formy okultyzmu, które obiecują uzyskanie kontroli nad własnym życiem i otaczającym środowiskiem. Te praktyki zawierają część prawdy i mogą być zabawne albo niebezpieczne, ale i tak ich rezultaty są zwykle trudne do przewidzenia.
Inna droga to pozytywne myślenie we wszystkich odmianach, co jest w sumie bardzo korzystne, ale ograniczone tylko do przemiany osobistej, a ponadto rezultaty takich działań są równie trudne do przewidzenia jak w poprzednim omawianym wypadku. Oczywiście istnieje jeszcze subkultura preferująca narkotyki, ale taki eskapizm ma jasno określony cel i jego skutki są prawie zawsze katastrofalne.

Starożytna wiedza



   Najpierw powiem, że huna nie jest tym samym, co tradycyjna religia Hawajów, a w swoim opisie nie będę się zajmował religią w jej obiektywnej, historycznej formie. To, o czym piszę, to znacznie starsza, bardziej uniwersalna Droga, którą zilustruję, używając hawajskiej terminologii i koncepcji.
   Huna jest niesamowicie wiekowa. Prawdopodobnie powstała wraz ze stworzeniem pierwszego człowieka. Legendy, jako miejsce, w którym powstała wskazują zaginiony kontynent Mu, później Atlantydę. Pierwsze historyczne przesłanki, jakie mamy na jej temat pochodzą ze starożytnego Egiptu. Zgodnie z wiedzą kahunów, milenia przed narodzeniem Chrystusa grupa wtajemniczonych zebrała się i stworzyła sztuczny język, dzięki któremu wiedza huny mogła być przekazywana z pokolenia na pokolenie. Ten tajemny język stworzył podwaliny pod nowy język codziennego użytku. Konstrukcja ta pozwalała na dowolną interpretację i zawieranie jakichkolwiek wierzeń w tym nowym języku, zaś sekretne podteksty pozostawały niezmienione. Aby upewnić się, że przetrwa właściwe przesłanie, do sekretnych znaczeń dodawano wiele symbolicznych, które duplikowano wielokrotnie w różnych źródłach. Są pewne antropologiczne dowody na poparcie teorii kahunów, wskazujące na to, że język hawajski rozprzestrzenił się na cały świat, a jego ślady można ciągle odnaleźć w starożytnych nazwach miejsc.
    Wszystko to może zabrzmieć jak twierdzenia pewnych tajemnych stowarzyszeń, które twierdzą, że mają dostęp do ciągłej linii wiedzy, lokując jej powstanie w czasach starożytnych, gdyby nie fakt, że tajemnica języka huny została ponownie odkryta! Dowody na to są dostępne dla każdego, kto zada sobie trud zapoznania się z nimi. Ja osobiście po latach studiów jestem przekonany, że huna rozprzestrzeniła się z Polinezji.

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Serge Kahili King

  • Tytuł oryginału: 

    Mastering Your Hidden Self: A Guide to the Huna Way

  • Liczba stron: 

    224

  • Wymiary: 

    145x205

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    83-89375-02-8

  • Tłumacz: 

    Klaudiusz Emmerle

  • Rok wydania: 

    2003

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...