Magia wiedźm
Wczytuję dane...
KOD: 978-83-7377-497-1
Autor: Claire
Koszt wysyłki od: 6.90 PLN

Wprowadzenie do książki

Magia wiedźm

     Książka Magia wiedźm zaczyna się metaforą. Kiedy chciałam napisać pierwsze słowa, by je uporządkować, moje myśli nagle popłynęły za okno. Nieczęsto zdarzało mi się to w mieszkaniu na piątym piętrze, w którym wówczas mieszkałam. Przyjęłam to za dobry omen.
Nastąpiły kreatywne miesiące i lata. Chciałam pisać inspirująco, w atmosferze wolności, co było moim zdaniem bardzo ważne dla mnie jako dla przyszłej wiedźmy. Wolność oznacza dla mnie też to, że od początku mogę być z moimi czytelnikami na ty. Zwrot pan/pani uważam za zbyt formalny i wprowadzający dystans między ludźmi. Poza tym chciałam wejść na zupełnie zrozumiałe tematy, zwłaszcza że wiem, że moi czytelnicy już od dawna cieszą się na specjalistyczny kurs „podstawowej wiedzy na temat białej magii”.
    Pojawi się tu mieszanka teoretycznej i praktycznej wiedzy magicznej. Jestem bardzo ciekawa, czy moim czytelnikom spodoba się to, że w tej książce nie wprowadzam żadnej typowo naukowej systematyki, jaką można znaleźć w tak wielu innych publikacjach, tylko naprawdę intuicyjną strukturę. Wasza aprobata dla takiego rozwiązania jest dla mnie bardzo ważna. Książka Magia wiedźm skupia się przede wszystkim na tym, o co wielokrotnie pytałam samą siebie w czasie mojego kursu magii – o magię nieoddzieloną od codziennego życia, ale w nim osadzoną. Ona jest jak kanwa, na której Ty, Droga Czytelniczko (Drogi Czytelniku), możesz i powinnaś dalej tkać, by móc przejść do swojej własnej, wrodzonej magii.
     W książce Magia wiedźm chodzi oczywiście o coś innego niż zaklęcia i magiczne recepty Dla mnie ważniejsza była praktyczna praca z magiczną energią, niż zebranie różnorodnych instrukcji dotyczących czarów, czy napisanie czegoś w rodzaju książki z przepisami. Jest tu mowa o tej energii, która sprawia, że możemy mieć do czynienia z magią. Kiedy umiesz się z nią obchodzić, reszta będzie pięknym opakowaniem, którego możesz używać, ale nie musisz, ponieważ masz bezpośrednią drogę do znalezienia energii. Ta droga jest też opisywana jako „Magia pustej dłoni”.
    Któregoś dnia z pewnością jednak sporządzę zbiór klasycznych magicznych przepisów i rytuałów. Swobodny szamanizm i tradycja nie są dla mnie przeciwieństwami, ale dwiema uzupełniającymi się drogami.
    W pierwszej kolejności naturalnie nasuwa się pytanie, gdzie kończy się realne życie i gdzie właściwie zaczyna się magia i duchowość. W związku z tym, najlepiej zgódźmy się, że nie ma między nimi żadnej różnicy, w każdym razie nie dla wiedźmy. To, że wiedźmy od zawsze podróżowały pomiędzy światami, jest powszechnie znanym faktem. Z przekraczaniem granicy między dwiema odmiennymi rzeczywistościami wiąże się pochodzenie niemieckiego słowa „Hexe” oznaczającego czarownicę od wyrazu „Hecke” (żywopłot, ogrodzenie) i jego staroniemieckiego odpowiednika „Hagazussa” od „Hag” (o podobnym znaczeniu co „Hecke”) znaczącego tyle, co siedząca na płocie pomiędzy światami. Uważa się też, że w każdej kobiecie tkwi skłonność do przekraczania granic, czekająca tylko, by się zbudzić. Drzemie ona także w wielu męskich duszach.
    Moi drodzy panowie, muszę od razu wyjaśnić, że tę książkę kieruję oczywiście także do mężczyzn. Wiem na pewno, że mam wielu wiernych czytelników płci męskiej. Większość moich odbiorców stanowią jednak kobiety, więc styl pisania jest tu bardziej dostosowany do nich.     Nie zrozumcie tego źle, kto wie, może będziecie mogli dzięki temu nieoczekiwanie dowiedzieć się czegoś o nas, kobietach...
    Mogę też zapewnić, że spotkałam już wspaniałych mężczyzn – wiedźmy, którzy częściowo nie byli pewni swoich zdolności. Ruchy takie jak Wicca, czarostwo, neopogaństwo i spirytualizm, czy jak jeszcze można je nazwać, mogą być pomocne i budujące przez swoje zaangażowanie w nasze środowisko i jego całościowy rozwój, którego tak wielu ludzi mniej lub bardziej świadomie sobie życzy, chociaż nie każdy ma odwagę, by wyznaczać nowe drogi.
    Tajemnica tkwi w tym, że nasza codzienność jest sama w sobie magiczna. Już śniadanie nie może się obyć bez rytuału parzenia kawy. Duch krzewu kawowca, jego Dewa, dość mocno trzyma większość z nas w garści. Nie ma tortu urodzinowego bez świeczek. Można zadawać sobie pytanie, kto, na niebiosa, wpadł na pomysł, by stawiać na cieście świece, które przecież często kapią! Gdy rozważymy to racjonalnie, ten zwyczaj nie ma żadnego sensu.
    Jak w wielu innych moich publikacjach, tak i tutaj wszystko kręci się wokół białej magii. Wiem od wielu osób, że w początkach ich praktycznej pracy magicznej odczuwają strach, że może zdarzyć się coś złego. Tych przekonań nie mam zamiaru przekreślać jednym lapidarnym stwierdzeniem: „Nie ma się czego bać”, ale rozwinę jeszcze ten temat.
    Osoby o chrześcijańskim nastawieniu, mówiąc krótko i zwięźle, mają często wpojony strach przed karą boską, która może je spotkać za zajmowanie się czarami. Sama pochodzę z protestanckiej rodziny i w pełni rozumiem te przekonania. Ale już od dawna traktuję tę sprawę odmiennie: chrześcijanie wierzą w Boga i w to, że postawił On na ich drodze wszystko to, czego potrzebują. Magia istnieje od początków ludzkości – czy to nie znak, że jest przynależna naszemu gatunkowi? Dlaczego jest od zawsze wbudowana w naszą świadomość?     Czym różni się świeca wotywna płonąca w kościele przed świętym obrazem od uprawiania magii z użyciem świec? Dlaczego organizowane są procesje? Dlaczego istnieją święci? Co różni ich od pewnego rodzaju pomniejszych bogów czy bogiń, których istnienia możemy się domyślać obok wielkiego chrześcijańskiego Boga – Stwórcy? Prawie jak w szintoizmie. Dlaczego Maryja jest adorowana i przedstawiana jako Matka Boga i bogini księżyca? Widzimy już, że nie istnieje żadna czysta religia. Interesujące jest to, że bogowie jednej religii pojawiają się w wierzeniach, które po niej następują i ją wypierają, jako demony, ale to już całkiem inna sprawa.
    Jeśli wierzysz w chrześcijańskiego Boga, wiedz, że podarował On nam pewne magiczne zdolności, które mają pomóc nam w pokonywaniu życiowej drogi. Wykorzystujmy je z sensem i zrozumieniem, ponieważ są one, jak inne zdolności, wielkim błogosławieństwem.   Używając ich wtedy, gdy mamy negatywne nastawienie, szkodzimy sobie, podobnie jak możemy wyrządzać krzywdy, korzystając z innych naszych zdolności w złych intencjach. Cel może uświęcać środki, ale osiągając go, możemy coś zepsuć. Od nas zależy, do czego będziemy chcieli dążyć.
    Sądzę, że na uwagę zasługuje łączenie kultu chrześcijańskich świętych z praktykami charakterystycznymi dla obszarów Afryki. Można by podać taki przykład: jeśli potrzebujesz pieniędzy lub twój interes nie idzie najlepiej, pomódl się do świętego Piotra, a w czasie modlitwy spal nać pietruszki lub szałwię i zapal zielone świece. Praktyczne i sprawdzone! Jeśli bardziej to do ciebie przemawia, pracuj po prostu z chrześcijańskimi świętymi zamiast z bóstwami. Każdy lubi co innego – to była i jest podstawowa zasada w magii uprawianej przez wiedźmy! Od początków chrześcijaństwa istnieją pobożne wiedźmy, które, tak jak ich siostry wyznające religie naturalne, uprawiają białą magię. Nie powinnaś zamykać się w jednym kręgu kościelnym czy modlitewnym.

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Claire

  • Tytuł oryginału: 

    Die Magie der hexen

  • Liczba stron: 

    324

  • Wymiary: 

    145x210

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    978-83-7377-497-1

  • Tłumacz: 

    Kamila Petrikowska

  • Rok wydania: 

    2011

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...