Wczytuję dane...
KOD: 83-89375-32-X
Autor: Arnold Mindell
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 6.90 PLN
Wydawca: Kos
'

Fragment książki Śnienie na jawie

   Śnienie na jawie jest pierwszą ukazującą się na polskim rynku książką Arnolda Mindella, która przedstawia nową wersję psychologii zorientowanej na proces, stworzonej przez tego autora. Do tej pory Czytelnicy mieli okazję zapoznać się z kilkunastoma książkami Mindella, światowej sławy psychologa i psychoterapeuty. Każda z nich dotyczyła nieco innych aspektów pracy z jednostkami, grupami czy społecznościami, jednak od kilku lat praca z procesem zaczęła ewoluować w stronę, która została opisana między innymi w tej właśnie książce. Ponieważ jest to koncepcja, która może wzbudzać kontrowersje i nieporozumienia zdecydowałem, że kilka słów przedstawiających tło i kontekst tej idei, nie będzie tu od rzeczy.
    Psychologia zorientowana na proces, zwana też pracą z procesem, powstała w latach siedemdziesiątych XX wieku jako rozszerzenie pomysłów CG. Junga. Taoizm, odkrycia współczesnej fizyki, szamanizm w wersji C. Castanedy oraz elementy starodawnych tradycji duchowych uzupełniały od początku idee zachodniej psychologii tworząc niezwykle interesującą, bardzo skuteczną w działaniu i nieustannie rozwijającą się koncepcję. Stosowana początkowo do psychoterapeutycznej pracy z jednostkami i rodzinami szybko rozwinęła się obejmując pracę z dużymi grupami oraz sięgając w stronę zagadnień społecznych (liderowanie, ranga i przywileje, psychologia mniejszości, teoria konfliktów społecznych, rozwój organizacyjny itp.). Od początku swojego istnienia praca z procesem „flirtowała" też ze sprawami na pograniczu psychologii i duchowości, ocierając się o zagadnienia śmierci, pracy z odmiennymi stanami świadomości czy doświadczeniami, które trudno wytłumaczyć w kategoriach klasycznej psychologii. Z pewnego punktu widzenia ten rodzaj zainteresowań wydaje się bardzo oczywisty -wszak zajmując się człowiekiem i jego sprawami każdy psychoterapeuta musi zetknąć się z kwestiami dotyczącymi spraw ostatecznych czy też doświadczeń związanych z duchowością, bez względu na to jak rozumiemy to słowo.
    Jednak w tym miejscu prawie zawsze pojawiał się pewien kłopot. Psychologia wprawdzie przez wieki była częścią filozofii, jednak oddzielając się od niej i stając się nauką w zachodnim tego słowa znaczeniu odseparowała się również od spraw związanych z duchowością. Przez całe dziesiątki lat panowało mniej lub bardziej jasno wyrażane przekonanie, że psychologia zajmuje się człowiekiem od strony umysłu, psychiki czy zachowania, pozostawiając kwestie związane z duszą (jakkolwiek to słowo pojmujemy) filozofom i duchownym. Taka postawa spowodowała szereg istotnych konsekwencji. Po pierwsze jest to nader funkcjonalne podejście. Kiedy nasz klient zaczyna dotykać spraw związanych z duchowością nie musimy się, jako psychoterapeuci, specjalnie męczyć tylko mówimy wprost: „to nie ten adres". Czyni to natomiast spore zamieszanie u klienta, ponieważ doświadcza on pewnego rodzaju „dwuwładzy" wewnątrz siebie, poza tym udając się, po wizycie u terapeuty, do duchownego, może usłyszeć całkiem sprzeczne zalecenia. W pewien sposób światy psychologów i duchownych przestały się wzajemnie lubić, zaczęły się wzajemnie negować bądź trywializować kontrolując swoje granice i pilnując by druga strona ich nie przekraczała. Konsekwencje tego ponosił jednak klient rozdarty między stronami. Psychologia stawała się coraz bardziej „naukowa", odkrywając neurofizjologiczne podstawy „duchowych" doświadczeń, zaś duchowość próbowała się do tego dopasować, negowała te odkrycia bądź okopywała się w sferze etyki czy wartości, broniąc psychologii dostępu do tego obszaru.
    Oczywiście były podejmowane też inne, mniej lub bardziej udane próby łączenia psychologii i duchowości. Różne koncepcje wywodzące się z New Age''u pokazują, jak wielka jest ludzka pomysłowość w tej sferze. Z drugiej strony pojawiło się kilku wybitnych psychologów (np. K.Wilber), głównie związanych z psychologią trans-personalną, którzy tworzyli własne koncepcje „psychologii integralnych".
   Tym niemniej jednak podział ten cały czas istnieje, co może wskazywać z jednej strony, iż ta polaryzacja jest niezbywalnym elementem conditio humana, albo też zdaje się unaoczniać fakt, jak bardzo struktura naszej percepcji na dobre i na złe oddaliła się od sposobu percepcji rzeczywistości przez dziecko czy też przez ludy pierwotne. Nawet jeżeli przyjmiemy, że oba rozwiązania są prawdziwe, to tym bardziej dyskusja na ten temat wydaje się prowadzić donikąd.
    Z tego też względu sposób myślenia pracy z procesem w tej sferze wydaje się wnosić interesujący, choć oczywiście nienowy punkt widzenia. Mindell proponuje istnienie różnych poziomów rzeczywistości i w związku z tym różne sposoby doświadczania ich przez jednostkę. Istnieje poziom uzgodnionej rzeczywistości - obszar, w którym najczęściej przebywamy, obowiązują tam „normalne", zdroworozsądkowe reguły i zasady, które powodują, że nasz świat jest przewidywalny i do możliwy do objęcia. Jeżeli idę spać wieczorem, to moje doświadczenia z tego poziomu pozwalają mi mniej więcej przewidzieć, co zobaczę następnego ranka.
    Poniżej tego poziomu znajduje się Kraina Snów, gdzie reguły i zasady są już inne. Rzeczywistość jest tam bardziej „senna", byty mniej od siebie oddzielone, czas nieco mniej linearny a przestrzeń niekoniecznie trójwymiarowa.
    Jeszcze głębiej odnajdujemy poziom esencji i tendencji, poziom poczuć, zwany też za Aborygenami Czasem Snienia lub za taoistami tao, które nie może być nazwane. Mamy tam do czynienia ze zdecydowanie nieuzgodnioną rzeczywistością, doznania na tym poziomie są subtelne, ulotne i nie podlegają werbalizacji. Doświadczenie tego poziomu przenosi nas poza świat dualności w odwieczny, duchowy aspekt nas samych, z którym wchodzimy w kontakt niezwykle rzadko np. podczas głębokiej medytacji, w stanach ekstatycznych lub bliskich śmierci. To świat jedności, impulsów do ruchu zanim jeszcze ruch zaistnieje, świat bytów przed ich powstaniem w Krainie Snów i potem w uzgodnionej rzeczywistości. To „unus mundus" alchemików, świat istniejący w umyśle Boga przed jego realizacją lub świat funkcji fali kwantowej we współczesnej fizyce.
    Użyteczną metaforą tych różnych poziomów rzeczywistości jest teoria światów równoległych. Koncepcja ta zakłada, w dużym uproszczeniu, że istnieje wielość światów rozgrywających się równocześnie, my jednak mamy tendencję do przebywania w jednym z nich i marginalizowania istnienia innych. To podejście, jak już powiedziałem, nie jest nowe, natomiast przeniesione na grunt psychologii ma ogromne znaczenie. Przede wszystkim oznacza, że można się w ten sposób zajmować całością ludzkiego doświadczenia tak, jak ono przychodzi z różnych poziomów rzeczywistości, nawet jeżeli głównie przebywamy na jednym z nich. Praca z procesem wypracowała metody psychologicznej pracy z doznaniami z każdej z tych sfer opierając się na specyficznych dla każdego poziomu sygnałach.

'

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Arnold Mindell

  • Tytuł oryginału: 

    Dreaming While Awake: Techniques for 24Hour Lucid Dreaming

  • Liczba stron: 

    297

  • Wymiary: 

    145x205

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    83-89375-32-X

  • Tłumacz: 

    Robert Palusiński

  • Rok wydania: 

    2009

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...