Wczytuję dane...
KOD: 978-83-89896-78-0
Autor: Don Miguel Ruiz
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 6.90 PLN
Wydawca: Galaktyka

   Tysiące lat temu Tolteków określano w całym południowym meksyku mianem „tych, co wiedzą". Antropologowie klasyfikują Tolteków jako lud lub rasę. W rzeczywistości byli oni uczonymi i artystami, którzy kierowali społeczeństwem ku poznaniu i pielęgnowaniu prastarej wiedzy duchowej oraz praktyk z nią związanych. Mistrzowie (nagualowie) i uczniowie przybywali do Teotihuacan, starożytnego miasta piramid na obrzeżach dzisiejszego Mexico City, gdzie, jak powiadano, „człowiek staje się Bogiem".
   Przez setki lat nagualowie musieli kryć się ze swą wiedzą i przekazywać ją w tajemnicy, bowiem w okresie konkwisty niektórzy uczniowie niesamowicie nadużywali zdobytej mocy. Zaistniała konieczność ukrycia wiedzy przed tymi, którzy nie byli przygotowani, by ją mądrze stosować oraz przed tymi, którzy mogliby wykorzystać ją do swych własnych celów ze szkodą dla innych.
   Na szczęście wiedza duchowa Tolteków przetrwała przekazywana z pokolenia na pokolenie przez różne linie genealogiczne nagualów. Chociaż pozostawała spowita mrokiem tajemnicy przez całe wieki, prastare proroctwa przepowiedziały nadejście czasów, kiedy stanie się konieczne przywrócenie tej wiedzy ludziom. Teraz don Miguel Ruiz, nagual z linii Rycerzy Orła, gotów jest podzielić się z nami duchową wiedzą Tolteków.
   Mądrość Tolteków czerpie z tego samego uniwersalnego źródła prawdy, co inne tradycje świata. Nie jest religią, szanuje więc i docenia nauczanie wszystkich mistrzów duchowych, nauczających w rozmaitych tradycjach i czasach. Ponieważ ogarnia i zawiera w sobie ducha, najprościej można zdefiniować ją jako sposób życia, tym różniący się od innych, że najpełniej akceptuje szczęście i miłość.

    Chciałbym, abyście sobie wyobrazili, że żyjecie na planecie, gdzie wszyscy cierpią na pewną chorobę skóry. Od dwóch czy trzech tysięcy lat ludzie na całej planecie mają tę samą przypadłość. Całe ciało nieszczęśników pokrywają rany, które łatwo ulegają zakażeniu i które bardzo bolą, gdy się ich dotyka. Oczywiście mieszkańcy planety wierzą, że taka jest fizjologia skóry. Nawet książki medyczne opisują tę chorobę jako coś normalnego. Kiedy ludzie się rodzą, ich skóra jest zdrowa, ale już w wieku trzech czy czterech lat zaczynają pojawiać się pierwsze rany. U nastolatków pokrywają już całe ciało.
   Czy możesz sobie wyobrazić, jak ci ludzie będą traktować się nawzajem? Aby współistnieć z innymi, muszą chronić swoje rany. Starają się ich nie dotykać, ponieważ jest to bardzo bolesne. Jeśli niechcący dotkniesz czyjejś skóry, sprawisz tej osobie taki ból, że natychmiast wpada w złość i dotyka cię tylko po to, by ci odpłacić pięknym za nadobne. Mimo to instynkt miłości jest tak silny, że mimo bólu pragniesz być z innymi.
    A teraz wyobraź sobie, że pewnego dnia staje się cud. Budzisz się, a twoja skóra jest absolutnie zdrowa. Rany zniknęły, a dotyk już nie boli i staje się czymś wspaniałym, ponieważ skóra jest do niego stworzona. Czy możesz wyobrazić sobie siebie jako osobę ze zdrową skórą w świecie, gdzie wszyscy cierpią z powodu licznych ran? Nie możesz nikogo przytulić, ponieważ sprawisz mu ból i ciebie też nikt nie dotknie, sądząc, że cię to zaboli.
   Jeśli potrafisz to sobie wyobrazić, zrozumiesz, że mieszkaniec tej planety ma doświadczenia bardzo podobne do naszych. Z tą tylko różnicą, że to nie nasza skóra pokryta jest ranami. Gość szybko odkryłby, że to nasz umysł toczy choroba zwana lękiem. Ciało, a także dusza - nasze ciało emocjonalne - może cierpieć od głębokich ran zakażonych emocjonalną trucizną. Symptomami lęku są złość, nienawiść, smutek, zawiść i hipokryzja, a więc rezultatem choroby są wszystkie emocje, które sprawiają, że człowiek cierpi.
Wszyscy cierpią na tę samą chorobę duszy. Prawdę powiedziawszy cały świat jest jednym wielkim szpitalem. Ale ponieważ chorujemy tak od tysięcy lat, wszystkie książki medyczne, psychiatryczne i psychologiczne opisują ją jako normę.
    Kiedy lęk staje się zbyt wielki, umysł zaczyna zawodzić, ponieważ nie może już przeciwstawić się ogromowi zatrutych ran. Psychologia określa ów stan jako chorobę umysłową, taką jak: schizofrenia, paranoja, psychoza. Należy jednak zauważyć, że do podobnych zaburzeń dochodzi wtedy, kiedy umysł jest tak przerażony, a rany tak bolesne, że jedynym wyjściem jest zerwanie kontaktu z rzeczywistością.. Żyjemy w nieustannym lęku, że ktoś nas zrani. Relacje międzyludzkie są tak bolesne emocjonalnie, że bez wyraźnej przyczyny dopada nas złość, zazdrość, zawiść, smutek. Przerażające jest nawet wypowiedzenie słów: „Kocham cię". Ale mimo że jest to straszne i bolesne, stale wchodzimy w emocjonalne interakcje, układy, tworzymy więzi, pobieramy się i mamy dzieci.

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Don Miguel Ruiz

  • Tytuł oryginału: 

    The Mastery of Love: A Practical Guide to the Art of Relationship

  • Liczba stron: 

    176

  • Wymiary: 

    125x185

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    978-83-89896-78-0

  • Rok wydania: 

    2004

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...