Tajemne Nauki Jezusa Chrystusa Część 1
Wczytuję dane...
KOD: 978-83-929031-1-6
Autor: Abo Polak
Koszt wysyłki od: 6.90 PLN
Wydawca: Alfaton

Wprowadzenie do książki

Tajemne Nauki Jezusa Chrystusa Część 1

   Spotkałem go w przełomowym momencie swojego życia. Sprawdziła się w moim przypadku nauka Jezusa: Szukajcie, a znajdziecie, kto prosi, otrzymuje, kto szuka, znajduje.
  Okoliczności naszego spotkania też były niezwykłe. Stało się to podczas jednej z największych burz śnieżnych w stanie Oregon w USA.
   Nie znałem dobrze tamtych okolic i nie powinienem był kusić losu. Podróżowałem małym, wypożyczonym z agencji samochodem, którym nie powinienem był się tak śmiało zapuszczać w te wspaniałe, ale groźne tereny. Poszukiwałem miejsca do rozpoczęcia nowego życia. Miałem już dość cywilizacji miast, gdzie klęska ludzkości była coraz bardziej widoczna. Życie stawało się coraz trudniejsze i szybsze, a zmiany klimatyczne coraz bardziej utrudniały egzystencję. Globalizacja oraz niekorzystne zmiany przepisów prawnych dotyczących mojej dotychczasowej działalności zmusiły mnie do podjęcia nowego wyzwania.
   W wieku czterdziestu siedmiu lat musiałem rozpocząć życie na nowo. Postanowiliśmy wraz z żoną zrealizować marzenie naszego życia i kupić małą farmę, która nadawałaby się na założenie winnicy.
  Tego dnia, kiedy wydarzyła się ta historia, byłem umówiony po śniadaniu z pośrednikiem handlu nieruchomościami. Farma, którą miał mi pokazać, spełniała większość naszych oczekiwań.
  Nieruchomość położona była na łagodnym zboczu góry. Łąki otaczał las, a w dole meandrowała rzeka. Okolica była surowa, ale bardzo piękna. Zrobiłem kilka zdjęć i nagrałem na dyktafon informacje dotyczące tego miejsca, aby móc wszystko dokładnie przekazać Annie.

   Po obejrzeniu farmy pożegnałem się z agentem i ruszyłem w drogę powrotną do domu. Coś mnie skusiło, by wybrać inną drogę, która wiodła przez bardziej dzikie, odludne tereny. Popełniłem duży błąd. Początkowo jechało się dobrze, widoki były wspaniałe, nie przewidziałem jednak, że pogoda zmieni się tak nagle i tak bardzo! Mimo że było dopiero południe, niebo zaczęło przybierać ciemny odcień i szybko przysłoniły je grafitowe pędzące chmury. Wzmógł się wiatr i zaczął padać śnieg. Byłem zły. Straciłem ochotę na dalszą podróż, ale niestety było już za późno, aby zawrócić. Znowu szykowała się przygoda, w którą wpakowałem się na własne życzenie.

   Tam w górach pogoda zmienia się dość szybko, ale wtedy wszystko potoczyło się błyskawicznie. Przez moją głupotę mogło się to zakończyć tragicznie. Miałem wprawdzie mapy, ale nie wskazywały one na istnienie w najbliższej okolicy jakichkolwiek wiosek czy osad. Silny wiatr nawiewający coraz większe zaspy sprawiał, że musiałem jechać powoli i z wielką uwagą. Śnieżyca gęstniała i wiedziałem, że jedyną szansą przetrwania będzie odnalezienie jakiegoś domu przy drodze albo spotkanie kierowcy jadącego autem o napędzie na cztery koła. Z powodu bardzo ograniczonej widoczności w pewnej chwili nie zauważyłem zaspy na drodze, a zbyt mała prędkość nie pozwoliła mi się przez nią przebić i w końcu utknąłem na dobre. Wiedziałem, że dalej już nie pojadę.

   Pozostała mi tylko modlitwa i błaganie Anioła Stróża o pomoc. Telefon nie działał z powodu braku zasięgu, więc mogłem już tylko czekać na cud. I cud się zdarzył! Nagle w przerwach pomiędzy podmuchami wiatru usłyszałem odgłos silnika.    Ktoś powoli nadjeżdżał w moim kierunku. Szybko wyskoczyłem z samochodu prawie pod maskę zbliżającego się auta. Kierowca zwolnił i zatrzymał się. Byłem uratowany. Przede mną stał stary ford z napędem na cztery koła. Podbiegłem do drzwi kierowcy, zapukałem w szybę. Okno powoli się otworzyło i moim oczom ukazała się twarz starego mężczyzny.
- Chyba potrzebujesz pomocy - powiedział z uśmiechem.
-Właśnie, nie zauważyłem zaspy i utknąłem. Będziesz mógł mnie wyciągnąć?
- Teraz to nikt tego auta nie wyciągnie, a i tak nie mógłbyś nim dalej podróżować w tym śniegu. Musisz przeczekać zamieć w mojej samotni.

  Nie pozostawało mi nic innego, jak skorzystać z jego zaproszenia. Tak rozpoczęła się najdziwniejsza historia mojego i tak już pełnego niezwykłych przygód życia. Usiadłem obok kierowcy i przedstawiłem się: Krzysztof. Spojrzał na mnie swymi uśmiechniętymi, lekko skośnymi oczyma i poprosił, by zwracać się do niego po prostu: Mu.
   Podziękowałem za jego wielkoduszność, za to że zaprosił mnie do siebie. Gdy ruszyliśmy, przyznałem, że byłem bardzo nierozważny, decydując się na podróż tą trasą i najprawdopodobniej tylko to, że tędy przejeżdżał, uratowało mi życie.    W tym momencie Mu zaczął się śmiać, a ja nie wiedziałem, o co mu chodzi. Wyjaśnił, że zgadza się z tym całkowicie, ale nie w takim sensie, jak mi się wydaje. Nie odrywając wzroku od drogi, powiedział mi pierwszą dziwną rzecz tego dnia, ale zapewniam was, że nie ostatnią, jaką od niego usłyszałem. Wiedział, że mnie spotka, i że takie spotkania nie są dziełem przypadku.

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Abo Polak

  • Tytuł oryginału: 

    The Kabbalah of Jesus Christ – Part 1: The True Good Tidings

  • Liczba stron: 

    292

  • Wymiary: 

    165x235

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    978-83-929031-1-6

  • Rok wydania: 

    2012

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...