Wczytuję dane...
KOD: 978-83-934872-5-7
Autor: Baird T. Spalding
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 6.90 PLN
Wydawca: Head Republic

Wprowadzenie do książki

Życie i Nauka Mistrzów Dalekiego Wschodu Tom IV - VI


WYKŁAD WYGŁOSZONY NA TRIUNITY, LOS ANGELES, 28 LIPCA 1935 ROKU

    Nie jestem ani wykładowcą, ani, tym bardziej, zawodowym mówcą. Jestem inżynierem i archeologiem. Swoje życie zawodowe poświęciłem zjawiskom, o których mówi się i wie bardzo niewiele. Z tego też powodu, motywowany odkryciami dokonanymi podczas ekspedycji, której miałem zaszczyt być członkiem, czuję się w obowiązku przekazać wiedzę uzyskaną dzięki obserwacji niezwykłego życia niezwykłych ludzi.
     Jak jednak własne życie określiliby oni sami? Jako niezwykłe? Nie sądzę... W ich odczuciu jest to po prostu życie dobrze przeżyte, życie będące naturalnym następstwem podążania drogą wyznaczoną przez pierwotny i właściwy porządek rzeczy. Głównym więc celem naszej wyprawy badawczej było ostateczne udowodnienie, że wszystkie obserwowane zjawiska, każdy przejaw wspomnianego już właściwego porządku rzeczy jest prawdziwe i naukowo, a więc przyczynowo, wytłumaczalny. Każde z nich ma swoją naturalną przyczynę i każde z nich wywołuje naturalny skutek. Człowiek nie potrzebuje zastanawiać się lub spekulować nad ich okolicznościami. Jedyne, co powinniśmy i możemy zrobić, to z nich skorzystać, wyjść im naprzeciw i wcielić je we własne życie. Zadanie to, jakkolwiek może się wydawać trudne, jest wyjątkowo proste. Porządek zachodniego świata zdaje się być uwarunkowany wysoce skomplikowaną walką z otaczającą rzeczywistością, porządek Wschodu oparty jest na umiejętności współpracy ze światem. Umiejętności tej nie osiągniemy jednak, jeśli nie zintegrujemy się z uniwersalną rządzącą zasadą. Jej istotą jest nie chaotyczne poszukiwanie prawideł, które mogłyby uporządkować nasze życie, lecz umiejętność poznawania własnego świata wewnętrznego, przejawiająca się w postępowaniu zgodnym z naturalną kolejnością porządku natury.
Nasze badania pozwalają nam stwierdzić, że śmierć jako taka nie istnieje. Nie istnieje żadne naturalne prawo śmierci bądź rozkładu.
     Śmierć jest przypadkiem, zjawiskiem doświadczanym tylko przez niektóre jednostki. Ujmijmy rzecz inaczej. Śmierć, podobnie jak życie, trzeba spełnić. Dużo łatwiej jest spełnić życie, jako że jest ono bardziej wymagające, wspanialsze, bardziej niezwykłe. Śmierć przychodzi, gdy wibracje ciała obniżają się tak bardzo, że życie zostaje po prostu stłumione. Jestem pewien, że naukowe badania, jakie przedstawimy, lepiej wyjaśnią te skomplikowane zjawiska.
To jednak nie koniec odkryć, jakie zamierzamy objawić światu. Nasza praktyka umożliwiła nam opracowanie matematycznej metody osiągania fizycznej doskonałości. Metoda ta w swej prostocie przypomina tabliczkę mnożenia. Nad jej ostateczną formułą pracuje w tej chwili w naszym kraju zespół najlepszych naukowców. Wszystko to w celu ułatwienia ludzkiego życia, sprowadzenia go na właściwy tor. Wszystkie nasze badania i eksperymenty przeprowadzaliśmy, mając nadzieję, że pewnego dnia zostaną użyte przez ludzi i w służbie ludziom. Ludzie postrzegają nasze odkrycia jako wielkie tajemnice, którymi one jednakże nie są. Wszystko można wytłumaczyć. Niemniej jednak, jeśli nie uwierzymy w ten przekaz, nie posiądziemy wiedzy, jaką on zawiera. Jeśli zaś jej nie posiądziemy, nie odniesiemy żadnych korzyści.
     Społeczeństwa dawnych cywilizacji żyły na wyższych poziomach świadomości niż my obecnie. Zapiski, jakie po sobie pozostawiły, stanowią najwartościowszą spuściznę, jaką nasza cywilizacja kiedykolwiek zyskała po swoich poprzedniczkach. W naszym więc interesie leży jak najlepsze wykorzystanie tego dziedzictwa, które powinno wspierać rozwój ludzkości. Ze swej strony zapewniam, że nie próbowalibyśmy go wykorzystać, gdyby nie dawało ono praktycznej wiedzy. Interesowało nas tylko to, co praktyczne, tylko to, co nie ma mitycznego ani magicznego podłoża. Jeśli ta wiedza niesie tak wiele niezbędnych nam prawd, powinniśmy ją zdobyć i zastosować do wszelkich sfer życia. Jeśli jeden człowiek zdołał ją posiąść i wcielić w swoje życie, każdy może tego dokonać.

(BEZ TYTUŁU)

   Poproszono mnie o przybliżenie okoliczności, w jakich nasza ekspedycja doszła do skutku. Mam poczucie, że wielu ludzi nie rozumie motywów tego przedsięwzięcia. Misję tę rozpoczął mój pradziad i to on nadał ramy organizacyjne fundacji, pod której patronatem pracujemy. Planował on zbadanie źródeł słynnego mitu o Indiach i Tybecie, jak i dowiedzenie, że hipoteza o istnieniu na tym terenie znacznie starszych cywilizacji ma naukowo udokumentowane podstawy.
    Oczywiście, wszyscy żywimy mniej lub bardziej ugruntowane przekonanie, że historia wysoce zaawansowanej cywilizacji istniejącej na terenie dzisiejszych Indii sięga zamierzchłych czasów. Kiedy mój pradziad rozpoczynał swą pracę, wydawało się, że droga do osiągnięcia pełni wiedzy na temat owych pradawnych cywilizacji jest prosta, a dotarcie do sedna problemu nie powinno zająć więcej niż dwadzieścia do dwudziestu pięciu lat. Ale czas mijał nieubłaganie, a odkrycia nie zdołały rozjaśnić nawet powierzchni zagadnienia. W rzeczywistości same tylko prace na pustyni Gobi zajęły sześćdziesiąt siedem lat. Badania zaś naukowe, przygotowujące wyprawę, rozpoczęte zostały znacznie wcześniej. Nasze odkrycia na pustyni Gobi doprowadziły nas do Ameryki, kraju zawsze postrzeganego przez nas jako miejsce, w którym drzemie olbrzymi potencjał myśli i czynów. Kraju, w którym nagle odkryliśmy najwspanialszy rodzaj ludzi, żyjących na najwyższym poziomie świadomości.
    Dzisiaj wiemy już z całą pewnością, że nasze ustalenia są właściwe. Jednakże w przeciągu ostatnich kilku lat rozmaite przypuszczenia i dociekania, zwodząc nas niejednokrotnie, spowalniały pracę, myliły nas, aby ponownie wprowadzić na właściwy tor. Dziś możemy już mówić o istnieniu co najmniej czterech pradawnych, wielkich cywilizacji. Co więcej, nowe źródła naprowadzają nas na trop kolejnych dwóch. Cywilizacja, którą współtworzymy, znajduje się w fazie wznoszenia na wyższy poziom, z którego będziemy w stanie przeniknąć w kolejną, siódmą cywilizację. Zdoła ona osiągnąć ten poziom bez cofania się do przeszłości, bez ulegania krótkotrwałym okresom regresu, jak to się działo z cywilizacjami ją poprzedzającymi. Wierzymy bowiem, że niektóre z nich nigdy nie cofnęły się w dolinę ciemności i ignorancji. Mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli zaprezentować fakty potwierdzające to przypuszczenie. Obecnie wiele umysłów stara się dopracować tę teorię, wierzymy więc, że owa wspólnota myśli przyniesie szybkie efekty.
     Jesteśmy obecnie świadkami gwałtownego napierania na nas zdobyczy siódmej cywilizacji. Wierzymy, że powinniśmy wyjść jej naprzeciw. Byłby to znak akceptacji dla procesu ewolucji. Włączenie się w łańcuch cywilizacyjnych osiągnięć jest dla nas wielką szansą i olbrzymim impulsem. Ludzkość musi się wspierać osiągnięciami poprzednich cywilizacji. Nie ma potrzeby określania współczesnego stanu świadomości wyłącznie odwołując się do okoliczności, w jakich przyszło nam żyć. Dziś nie możemy już niczego osiągnąć bez zrozumienia tych prostych zasad. Jesteśmy tak blisko naszego celu, że nie obawiamy się tego rodzaju stwierdzeń. Wiele z nich zdaje się mieć charakter wizji, ale wierzę, że dzisiaj prawie każdy może przewidzieć zaistnienie nowych okoliczności. Obecnie rzadko słyszy się ludzi mówiących, że coś jest niemożliwe. Jeszcze kilka lat temu było to zdanie powtarzane prawie na każdym kroku. Ostatnie piętnaście lat przyniosło wiele zmian. Przede wszystkim zmienił się stosunek ludzi do otaczającej ich rzeczywistości. Zaczynamy myśleć i analizować otaczający nas świat. Ten zwrot w kierunku podniesienia wartości myśli sam w sobie jest wielkim osiągnięciem ludzkości i wielkim krokiem naprzód.
     Proces myślenia, uporządkowany według określonych zasad i celów, może pomóc ludzkości bardziej niż zdajemy sobie z tego sprawę. Musimy bowiem wierzyć, że nasi spadkobiercy podejmą się kontynuacji naszych idei i osiągnięć. Nie uświadamiamy sobie jednak, że owa kontynuacja, lub jej świadomość, może poprowadzić ludzkość o krok dalej, do prawdziwej przemiany. Bardzo często wdrażanie naszych idei, podjęte przez naszych następców, prowadzi dalej niż nasze wyobrażenia. Oni bowiem, mając inny cywilizacyjny potencjał i horyzont myślowy, pojmują rzecz znacznie szerzej. Rozejrzyjmy się, jak wiele wokół nas jest osiągnięć, które nie miałyby racji bytu, gdyby ktoś nie podjął się ich ostatecznego udoskonalenia i spełnienia. Często człowiek, który przejął nasze myślenie, odkrył dzięki niemu nową metodę, która uwydatniła prawdę w nim zawartą.

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Baird T. Spalding

  • Tytuł oryginału: 

    Life and Teaching of the Masters of the Far East vol 6

  • Liczba stron: 

    368

  • Wymiary: 

    165x230

  • Oprawa: 

    Twarda

  • ISBN: 

    978-83-934872-5-7

  • Tłumacz: 

    Anna Muller

  • Rok wydania: 

    2014

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...