-
Załączniki bezpieczeństwa
Załczniki do produktuZałączniki dotyczące bezpieczeństwa produktu zawierają informacje o opakowaniu produktu i mogą dostarczać kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa konkretnego produktu
-
Informacje o producencie
Informacje o producencieInformacje dotyczące produktu obejmują adres i powiązane dane producenta produktu.Muza
-
Osoba odpowiedzialna w UE
Osoba odpowiedzialna w UEPodmiot gospodarczy z siedzibą w UE zapewniający zgodność produktu z wymaganymi przepisami.
„Błonnik. Jak to, czego nie trawisz, nakręca libido, naprawia serce i rzeźbi idealną kupę” dr Hanny Stolińskiej to książka, która wyciąga błonnik z szufladki oznaczonej „zaparcia” i pokazuje jego znacznie szersze znaczenie dla diety, mikrobiomu i zdrowia metabolicznego. Autorka tłumaczy, ile błonnika potrzebujemy, gdzie go szukać, dlaczego często jemy go za mało oraz jak różne modele żywienia wpływają na jego podaż. Pisze również o jego związku z sytością, gospodarką glukozową, cholesterolem, jelitami i zdrowiem naczyń. Największym wyróżnikiem publikacji jest przystępne połączenie dietetyki, mikrobiomu i codziennych decyzji przy sklepowej półce, podane w bezpośrednim, momentami prowokacyjnym stylu.
Myślisz, że błonnik służy głównie do walki z zaparciami?
Hanna Stolińska właśnie z tym przekonaniem rozprawia się na początku książki. Błonnik przedstawia nie jako nudny dodatek do diety czy „naturalny przepychacz”, lecz jako ważny element żywienia wpływający między innymi na mikrobiom jelitowy, sytość i funkcjonowanie układu pokarmowego.
Autorka zwraca uwagę, że współczesne myślenie o diecie często obraca się wokół kalorii, białka, tłuszczu i węglowodanów. Tymczasem ilość błonnika pozostaje na dalszym planie, choć to właśnie on stanowi pożywienie dla części mikroorganizmów zamieszkujących jelita.
Książka ma więc zmienić sposób patrzenia na codzienny talerz. Zamiast pytać wyłącznie „ile to ma kalorii?”, autorka zachęca, aby częściej pytać również: ile jest tutaj błonnika i czym właściwie karmię swój mikrobiom?
Co znajdziesz w tej publikacji?
- Praktyczne podejście do zapotrzebowania na błonnik - autorka przedstawia sposób obliczania podaży w odniesieniu do kaloryczności diety oraz orientacyjne dzienne wartości dla kobiet i mężczyzn.
- Czytanie etykiet z nowej perspektywy - Stolińska zwraca uwagę na zawartość błonnika w produktach i pokazuje, dlaczego warto patrzeć szerzej niż tylko na kalorie, cukry czy białko.
- Błonnik i mikrobiom jelitowy - książka podkreśla znaczenie włókna pokarmowego jako składnika diety wpływającego na środowisko jelit.
- Polskie nawyki żywieniowe - autorka analizuje, skąd czerpiemy błonnik i dlaczego przeciętna dieta może dostarczać go zbyt mało.
- Błonnik na różnych etapach życia - osobno omawiane są potrzeby dzieci, dorosłych i seniorów oraz znaczenie błonnika w zależności od wieku.
- Różne modele żywienia - publikacja porównuje między innymi tradycyjną dietę zachodnią, diety roślinne, niskowęglowodanowe oraz lekkostrawne i eliminacyjne pod kątem podaży błonnika.
Najważniejszy wyróżnik: błonnik wychodzi „z toalety na salony”
Już we wstępie Hanna Stolińska zapowiada, że nie chce pisać kolejnej książki ograniczającej rolę błonnika do regularnego wypróżniania. Owszem, temat stolca i pracy jelit również się pojawia, a autorka zapowiada między innymi wykorzystanie skali bristolskiej jako prostego narzędzia obserwacji pracy przewodu pokarmowego.
Znacznie szerzej książka ma jednak pokazać powiązania błonnika z całym organizmem. Autorka zapowiada omówienie jego związku ze zdrowiem układu sercowo-naczyniowego, metabolizmem cholesterolu i glukozy, sytością oraz mikrobiomem. W tytule i we wstępie pojawia się także libido, które Stolińska wiąże między innymi ze stanem naczyń krwionośnych i funkcjonowaniem mikrobiomu.
Warto jednak traktować te mocne hasła jako charakterystyczny, popularyzatorski sposób narracji autorki. Książka ma przede wszystkim przekonać czytelnika, że błonnik nie jest dodatkiem do zdrowej diety, lecz jednym z jej podstawowych elementów.
Ile błonnika naprawdę jesz?
Jednym z najbardziej praktycznych wątków jest próba przełożenia zaleceń na codzienność. Autorka przywołuje regułę 14 gramów błonnika na każde 1000 kcal diety oraz orientacyjne minima wynoszące około 25 gramów dla kobiet i 38 gramów dla mężczyzn.
Następnie zestawia te wartości z polskimi nawykami żywieniowymi. Pisze o spadającym spożyciu pieczywa, przewadze produktów rafinowanych, niewystarczającej różnorodności warzyw i owoców oraz o tym, jak łatwo skomponować dietę, która dostarcza dużo energii, ale niewiele włókna pokarmowego.
Zwraca też uwagę, że ilość błonnika zależy od sposobu odżywiania. Dieta bogata w pełne ziarna, strączki, warzywa, owoce, orzechy i nasiona zwykle dostarcza go więcej. Przy dietach silnie eliminacyjnych lub niskowęglowodanowych jego podaż wymaga natomiast większej uwagi.
Dla kogo przeznaczona jest ta książka?
- dla osób, które chcą lepiej zrozumieć rolę błonnika i mikrobiomu jelitowego,
- dla czytelników skupiających się na kaloriach i makroskładnikach, którzy chcą spojrzeć szerzej na jakość diety,
- dla osób chcących nauczyć się świadomiej wybierać produkty bogate w błonnik,
- dla osób na diecie roślinnej, niskowęglowodanowej, lekkostrawnej lub eliminacyjnej, które chcą zwrócić uwagę na podaż włókna pokarmowego,
- dla czytelników zainteresowanych zależnościami pomiędzy jelitami, metabolizmem, sytością i zdrowiem układu krążenia,
- dla osób, które wolą konkretny, bezpośredni i momentami humorystyczny język zamiast suchego podręcznika dietetyki.
Warto wiedzieć: błonnik jest ważnym składnikiem prawidłowej diety, jednak jego optymalna ilość może zależeć od wieku, stanu zdrowia, sposobu żywienia i tolerancji przewodu pokarmowego. Przy chorobach jelit, nasilonych dolegliwościach trawiennych lub konieczności stosowania diety leczniczej warto ustalić sposób zwiększania podaży błonnika z lekarzem lub dietetykiem.
Wybierz „Błonnik” Hanny Stolińskiej w Relaksacyjna.pl, jeśli chcesz dowiedzieć się, dlaczego warto przestać traktować włókno pokarmowe wyłącznie jako sposób na zaparcia i zacząć świadomie budować dietę, która karmi również twój mikrobiom.