Endoekologia zdrowia
Wczytuję dane...
KOD: 978-83-62185-02-3
Autor: Iwan Nieumywakin, Ludmiła Nieumywakina
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 6.90 PLN
Wydawca: Hartigrama

Wprowadzenie do książki

Endoekologia zdrowia

   Lecznictwo ludowe było rozwinięte w Rosji od dawien dawna. Zgromadzone zostało olbrzymie doświadczenie, na które do niedawna nie było zapotrzebowania, a znachorów prześladowano jak przestępców. Dopiero przez ostatnich 15-20 lat ludzie, którym medycyna oficjalna pomóc już nie mogła, zaczęli coraz bardziej interesować się sposobami i metodami opartymi na wykorzystaniu własnych rezerwowych możliwości i środków naturalnych. 1 chociaż medycyna oficjalna, która sama narodziła się z medycyny naturalnej jakieś 150-200 lat temu, robi co może, aby zdyskredytować ten kierunek, to robić tak jest jej coraz trudniej, ponieważ przyłącza się do niego coraz więcej lekarzy, którzy w praktyce przekonują się o własnej bezsilności.

   Nie zaszkodzi przypomnieć, że w Rosji z powodu błędnych rozpoznań umiera co 8-10 chory. Dlatego za granicą za normalne uważa się, iż lekarz leczący prosi kolegę o konsultację, lecz . nas uważa się to za podważanie autorytetu lekarza.
    W ZSRR, a następnie w Rosji, powstało Stowarzyszenie Uzdrowicieli radowych, którego powołaniem było zjednoczenie i skoordynowanie wysiłków uzdrowicieli medycyny ludowej oraz zalegalizowanie ich metod.     Oczywiście na fali powstawania medycyny alternatywnej pojawiło się dużo „szumowin” i tak zwanych „uzdrawiaczy”, którzy obiecują wyleczenie w trakcie 1-2 zabiegów ze wszelkich schorzeń, ale nie mają nic wspólnego z medycyną. Oto dlaczego obecnie powstało Wszechrosyjskie Zawodowe Stowarzyszenie Medyczne Specjalistów Medycyny Ludowej i Uzdrowicieli.
    Podstawowym zadaniem Stowarzyszenia jest to, aby tradycyjną medycyną ludową, włączającą osiągnięcia medycyny oficjalnej i wielowiekowe doświadczenie medycyny ludowej, zajmowały się tylko osoby posiadające wykształcenie medyczne. Za wynik końcowy odpowiadałby lekarz, który odbył specjalne przygotowanie w tych czy innych działach medycyny naturalnej. Koordynacją prac ze wszystkimi krajami i rozwijaniem wszystkich kierunków lecznictwa ludowego zajmuje się Wszechrosyjskie Centrum Naukowo-Badawcze Tradycyjnej Medycyny Ludowej, na czele którego stoi dr nauk medycznych, profesor, członek     Akademii Nauk Jaków Grigorijewicz Galperin. Jest on jednocześnie prezesem Zawodowego Stowarzyszenia Medycznego Ludowych Uzdrowicieli Rosji.
    Z jednej strony zapytacie, dlaczego na fali przekonujących osiągnięć uzdrowicieli ludowych różnego rodzaju szarlatani, obiecujący wyleczyć Was z każdego schorzenia w ciągu 1-2 seansów i nie posiadający żadnych zezwoleń prawnych (licencji Ministerstwa Zdrowia Federacji Rosyjskiej) są tak żywotni i podważają autorytet przybierającego na sile nowego kierunku w medycynie?
     A z drugiej - medycyna oficjalna wymaga udokumentowanego potwierdzenia wyleczenia chorych (przeprowadzania niezbędnych badań przed, w trakcie i po leczeniu oraz wyników długoterminowych). Takie badania drogo kosztują i uzdrowiciele ludowi nie mogą sobie na to pozwolić. I jednocześnie nikt się nie zgadza na finansowanie z budżetu porównawczych badań metod i środków stosowanych przez uzdrowicieli ludowych. Oto przykład.
    W ciągu 15 lat miało miejsce sześć kongresów międzynarodowych „Medycyna Ludowa Rosji: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość”. Czy wiecie, kogo na nich nie było, mimo oficjalnych zaproszeń? Zgadza się, przedstawicieli medycyny oficjalnej Moskwy i Ministerstwa Zdrowia Federacji Rosyjskiej, chociaż byli obecni przedstawiciele zagraniczni z 30 krajów. W telewizji można czasem obejrzeć audycje o healerach (ludziach przeprowadzających operacje bez użycia skalpela), które przedstawiają ich jako szarlatanów przyjeżdżających do Rosji. Gdybyście uczestniczyli w ostatnich kongresach, a było na nich zawsze ponad 1000 osób, to moglibyście zobaczyć następujący obrazek.
    Na scenie stoi stół nakryty białym prześcieradłem. O podejście proszony jest ktoś z sali mający narośl na ciele. Wychodzi mężczyzna, który na wysokości 1/3 od góry prawego uda ma narośl o rozmiarach 8x10 cm. Na pytanie, dlaczego guz nie został usunięty, odpowiada, że niejednokrotnie zwracał się z prośbą o to, ale nikt nie chciał go usuwać. Andriej Aleksandrowicz Zatie-jew-lekarz internista, jedyny w Rosji licencjonowany transchirurg* - wykonuje kilka pociągnięć rękami wzdłuż ciała pacjenta, tym samym go znieczulając. Układa go na stole, obmywa miejsce guza spirytusem i wykonuje skalpelem nacięcie o rozmiarach 4-5 cm (mógł to zrobić po prostu palcami). Nie ma krwi, chory leży i uśmiecha się.
   Następnie Zatiejew zaczyna wypuszczać palcami guz, który usuwa po 12 minutach. Po kilku nowych ruchach rękami brzegi rany są połączone, obmyte spirytusem i nałożony jest suchy opatrunek. Pacjent wstaje ze stołu, uśmiecha się, nie odczuwa żadnego bólu. Pracują kamery telewizyjne dziesiątków korespondentów prasowych. Jeden z obecnych chirurgów rozcina guz, upewniając się, że nie ma w tym żadnej mistyki. Po 3 dniach opatrunek zostaje zdjęty, widoczna jest jeszcze różowa blizna, po której po 10-12 dniach nie pozostanie żaden ślad.
   Na kongresie przeprowadzono kilka takich operacji. A.A Zatiejew potrafi nie tylko przeprowadzać podobne operacje, ale również diagnozować pacjenta na odległość i leczyć go. Posiada zdolność telekinezy, jasnowidzenia i lewitacji (przy wadze ponad 80 kg), co obserwują nie tylko mieszkańcy To-gliatti, gdzie znajduje się jego centrum, ale i cała Japonia za pośrednictwem telewizji. A czy widzieliście coś takiego w Rosji?     No to macie odpowiedź na pytanie. Jest to jeden z aspektów pracy ludowych uzdrowicieli, którzy oczywiście mają niemało swoich problemów. Lecz, co pocieszające, do ich ruchu przyłącza się coraz więcej lekarzy, którzy stracili wiarę w dogmaty oficjalnej medycyny. Wszystko dlatego, że nadal trzyma się ona zasady-zlikwidować objaw choroby i, pozostawiając przyczynę niewyjaśnioną, przekształca pacjenta w przewlekle chorego ze wszystkimi płynącymi stąd następstwami.
    Niemałą rolę w procesie kształtowania i rozwoju medycyny naturalnej w Rosji odegrał I.R Nieumywakin-jeden z twórców podwalin medycyny kosmicznej, który od 1959 roku przez 30 lat odpowiadał za zdrowie kosmonautów podczas lotów kosmicznych.
   Uwzględniając ogromne znaczenie i wagę powierzonych mu zadań, LR Nieumywakin zaangażował do tej pracy niepospolicie myślących, wiodących specjalistów różnych resortów i ministerstw. Nie tylko pozwoliło mu to utworzyć szpital kosmiczny, w którym można było świadczyć między innymi specjalistyczną reanimacyjno-anestezjologiczną pomoc, ale także poszukiwać nowych Kierunków w medycynie.
   Dzięki temu l.P. Nieumywakin uczestniczył w początkach tworzenia sorbcyjnego oczyszczania płynów biologicznych (krwi, limfy, plazmy, płynu mózgowo-rdzeniowego], nazwanego następnie przez J.M. Łopuchina nemosorbcją".
   Stworzona przez niego metoda elektroneurolepsji (elektroanalgezji), :zyli oddziaływania na niektóre struk-:ury podkorowe (przysadka, twór siatkowaty i układ limbiczny) indywidualnie dobranymi częstotliwościami, rozwala na wyleczenie praktycznie wszystkich zaburzeń czynnościowych, -odczas przeprowadzania zabiegów rhirurgicznych w połączeniu z podtlen-niem azotu, metoda ta okazuje się być jednym z najbardziej oszczędzających organizm sposobów znieczulenia ogólnego, praktycznie bez korzystania ze środków narkotycznych. W ciągu 15-20 min po operacji chory odzyskuje świadomość i nie ma potrzeby umieszczania go na oddziale reanimacyjnym. Nie występuje depresja ponarkotyczna. Niestety metoda ta po 3-5 latach zezwolenia na stosowanie w praktyce medycznej została wycofana z użycia.
   W charakterze bazy dla sali operacyjnej na statkach kosmicznych zaproponowano sposób nazwany następnie „metodą gnotobiologiczną”. Sedno tej metody jest następujące: ręce chirurga i pole operacyjne znajdują się w specjalnej przepuszczalnej dla światła komorze z autonomicznym systemem wentylacji i śluzą do podawania niezbędnego materiału i usuwania wykorzystanego. Pozwalało to na prowadzenie zabiegów operacyjnych w każdych, również polowych, warunkach.
    W poszukiwaniach uniwersalnego sposobu oddziaływania na struktury komórkowe zastosowano promieniowanie ultrafioletowe, jako podstawę czynności życiowych organizmu. Podczas wprowadzenia do krwi promieni UV, których spektrum bliskie jest spektrum światła słonecznego, ale którego brakuje w atmosferze ziemskiej, zachodzi tzw. częstotliwościo-wo- rezonansowe energetyczne zasilenie, doprowadzające do stanu normy uszkodzony potencjał energetyczny komórek, procesy metaboliczne i odporność immunologiczną.
   Terapia kwantowa w określonym zakresie częstotliwości UV nie jest środkiem do leczenia jakiegoś konkretnego schorzenia. Stymuluje natomiast ważne dla życia czynności organizmu, dzięki aktywacji właściwych mu, naturalnych mechanizmów (powstawanie ozonu i odpowiednio - tlenu atomowego, bez którego nie zachodzi żadna reakcja bioenergetyczna).

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Iwan Nieumywakin, Ludmiła Nieumywakina

  • Liczba stron: 

    450

  • Wymiary: 

    138x200

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    978-83-62185-02-3

  • Tłumacz: 

    Anna Rusek

  • Rok wydania: 

    2010

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...