Wczytuję dane...
KOD: 978-83-7506-151-2
Autor: James Redfield
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 6.90 PLN
Wydawca: Zysk i S-ka

Życie w nowej duchowej świadomości

Fragment ze wstępu Niebiańska wizja

   Uważam, że opinia publiczna zmienia się dlatego, że wystarczająca liczba ludzi stała się świadoma tego, iż taki sceptycyzm nie jest niczym innym, jak tylko starym nawykiem, utwierdzonym przez stulecia wyznawania kartezjańsko-newtonowskiego światopoglądu. Sir Isaac Newton był wielkim fizykiem, ale jak stwierdziło wielu współczesnych myślicieli, trochę skurczył nam wszechświat, redukując go do urządzenia, które funkcjonuje jedynie według niezmiennych praw mechaniki. Siedemnastowieczny filozof Renę Descartes — Kartezjusz, poprzedził Newtona, popularyzując pogląd, że wszystko, co musimy wiedzieć o świecie, to znać jego podstawowe prawa. Głosił również, że choć cała ta maszyneria mogła po raz pierwszy zostać poruszona przez wielkiego Stwórcę, jednak teraz funkcjonuje zupełnie od Niego niezależnie. Po Newtonie i Kartezjuszu każda wzmianka o tym, że we wszechświecie istnieje jakakolwiek aktywna duchowa moc, lub o tym, że wyższe duchowe doświadczenie może być traktowane inaczej niż jako halucynacja, aż nazbyt często była natychmiast odrzucana.
W książce Niebiańska wizja pokażę, że ów stary światopogląd był dyskredytowany już od początku dwudziestego wieku, głównie dzięki pracom Alberta Einsteina, pionierów fizyki kwantowej, a także nowym badaniom nad mocą modlitwy i intencji. Jednakże uprzedzenia dawnego mechanistycznego światopoglądu wciąż zalegają w naszej świadomości, a strzeże ich ekstremalny sceptycyzm, który bezlitośnie zatrzymuje subtelne duchowe przekazy, które mogłyby zagrozić dawnym przekonaniom.

    Ważne, aby zrozumieć, jak to działa. W większości przypadków, by przeżyć wyższe duchowe doświadczenie, musimy być co najmniej otwarci na możliwość, że taka percepcja w ogóle istnieje. Wiemy już, że aby doświadczyć zjawisk duchowych, trzeba koniecznie zawiesić lub choćby odłożyć na bok swój sceptycyzm i starać się na wszelkie możliwe sposoby na takie zjawiska otworzyć. Musimy, jak to powiedziano w Biblii, „zapukać do drzwi", zanim dane nam będzie przeżyć jakiekolwiek duchowe doświadczenie.
    Jeżeli podejdziemy do kwestii przeżyć duchowych z zamkniętym, wątpiącym umysłem, wtedy niczego nie dostrzeżemy i tym samym udowodnimy sobie, oczywiście całkowicie błędnie, że wyższe doświadczenia duchowe to tylko mit. Przez wieki odrzucaliśmy tego typu postrzeganie oraz doświadczenia, nie dlatego, że nie były prawdziwe czy rzeczywiste, lecz dlatego, że wówczas wcale nie chcieliśmy, aby były rzeczywiste. One po prostu nie pasowały do naszego świeckiego światopoglądu.
    Jak omówimy to później bardziej szczegółowo, owo sceptyczne podejście zdobyło przewagę w siedemnastym wieku głównie dlatego, że upadający już wówczas średniowieczny światopogląd pełen był sprzecznych ze sobą teorii, szarlatanów pragnących władzy, czarownic i zbawienia kupowanego za pieniądze tudzież wszelkiego innego szaleństwa. W tych warunkach ludzie zdrowo myślący pragnęli usystematyzowanego, naukowego opisu świata, który zakończyłby ten czas nonsensów. Chcieliśmy widzieć otaczający nas świat jako rzeczywisty i taki, na którym możemy polegać. Pragnęliśmy się w końcu uwolnić od tych wszystkich przesądów i mitów i stworzyć świat, w którym będziemy mogli zbudować ekonomiczne bezpieczeństwo — nie bojąc się, że z ciemności wychynie nagle coś potwornego i zacznie nas straszyć. I właśnie ze względu na tę potrzebę całkiem zrozumiałe jest, że rozpoczęliśmy wiek nowoczesny z materialistycznym i bardzo uproszczonym poglądem na świat.
    Stwierdzenie, że przy okazji wylaliśmy dziecko z kąpielą, to jednak mało powiedziane. Życie w czasach nowoczesnych stało się bowiem całkowicie pozbawione natchnienia, jakie może dać jedynie wyższe duchowe pojmowanie. Miało to wpływ nawet na nasze instytucje religijne. Cuda z religijnej mitologii zbyt często redukowano do metafor, a kościoły stały się raczej miejscami spotkań wspólnotowych, moralnych nauk i intelektualnie rozumianej wiary, zamiast być miejscem poszukiwań autentycznych duchowych doświadczeń.
    A jednak dzięki dostrzeganiu synchronii i innych tego rodzaju zjawisk obecnie znów mamy szansę odkryć prawdziwą duchowość, która zawsze przecież była w naszym zasięgu. W pewnym sensie ta „nowa" świadomość wcale nie jest nowa. Jest to bowiem ten sam rodzaj doświadczenia, które było udziałem wielu osób w minionych wiekach, zostało udokumentowane przez wspaniałych artystów i pisarzy z całego świata — choćby takich jak William James, Carl Jung, Thoreau i Emerson, Aldous Huxley (który taką wiedzę nazywał Filozofią Wieczystą), a w ostatnich dekadach — George Leonard, Michael Murphy, Fritjof Capra, Marilyn Ferguson i Larry Dossey.
    Jednak skala, w jakiej tego typu doświadczenia stają się obecnie częścią ludzkiej świadomości, nie miała do tej pory precedensu. Tak wiele osób ma osobiste duchowe przeżycia, że tworzy się ni mniej, ni więcej tylko zupełnie nowy światopogląd, który poszerza dawny materializm i przeistacza go w coś bardziej zaawansowanego.
    Społeczne zmiany, o których mówimy, nie są bynajmniej rewolucją, podczas której burzy się struktury społeczne i jedną ideologię zastępuje inną. To, co wydarza się obecnie, to wewnętrzne przesunięcie, w którym najpierw zmieniają się jednostki, instytucje zaś stworzone przez ludzką kulturę wyglądają mniej więcej tak samo, zostają jednak odmłodzone i zmienione tylko dzięki nowemu spojrzeniu osób, które w nich działają.
    Kiedy ta transformacja będzie postępować, większość z nas prawdopodobnie pozostanie w tych samych miejscach pracy lub na tej samej drodze, jaką podąża, w rodzinach, które kocha, będziemy mieszkać w tych samych miejscach, które uznajemy za bezpieczne. Jednak w miarę jak będziemy integrować nowe duchowe doświadczenia i działać zgodnie z nimi, nasza wizja tego, w jaki sposób praca, życie rodzinne czy religijne powinny być doświadczane, zmieni się dramatycznie.
    Jak już mówiłem wcześniej, uważam, że owa transformacja przechodzi w tej chwili falą przez całą ludzką kulturę i cywilizację, działając trochę jak pozytywna społeczna „zaraza". Kiedy wystarczająca liczba ludzi zaczyna żyć tą nową świadomością w otwarty sposób, rozmawiać o niej, wtedy inni również spostrzegają, że taki model pozwoli im jawnie doświadczać tego, co i tak już wewnętrznie odczuwają. I tak kolejne grupy zaczynają wcielać nową świadomość w życie — tworząc model gotowy do naśladowania dla następnych obserwatorów.
   To właśnie jest proces ewolucji i budowania konsensusu, w jaki zaangażowaliśmy się w ostatnich latach dwudziestego wieku. Ufam, że tak właśnie tworzymy sposób życia, który ostatecznie stanie się powszechny w nowym milenium. Celem książki Niebiańska wizja jest opisanie tego, czego doświadcza już tak wielu z nas, przyjrzenie się historii tego przebudzenia, a także bliższe zbadanie pewnych wyzwań, jakie niesie ono w codziennym życiu.

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    James Redfield

  • Tytuł oryginału: 

    The Celestine Vision: Living the New Spiritual Awareness

  • Liczba stron: 

    216

  • Wymiary: 

    125x195

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    978-83-7506-151-2

  • Tłumacz: 

    Dagmara Chojnacka

  • Rok wydania: 

    2007

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...