Wczytuję dane...
KOD: 978-83-64278-78-5
Autor: Katarzyna Maria Puchacz
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 5.90 PLN
Wydawca: Vital

Wprowadzenie do książki

Dieta według Pięciu Przemian

Potrawy, które leczą i odżywiają

   Żywienie w dziejach ludzkości odgrywało bardzo ważną rolę. Nie będę mówiła o rzeczach tak banalnych, jak ta, że po prostu umożliwiało przetrwanie. Jak głosi stare przysłowie ludów wschodnich: „Żeby być trzeba żyć, a żeby żyć trzeba jeść". Oczywiście szereg ludzi w dziejach traktowało jedzenie w kategoriach przetrwania. Już jednak od czasów najdawniejszych zwracano uwagę na to, że właściwie dobrane pożywienie może być lekiem, a także przyczyniać się do utrzymania zdrowia i osiągnięcia długowieczności. Już Hipokrates zwany ojcem medycyny, zwracał uwagę na ogromną rolę żywienia w profilaktyce chorób.
   Na naszym terenie zostały wypracowane określone tradycje żywieniowe, które w skutek zmian cywilizacyjnych oraz licznych zawirowań historii nie zostały przekazane następnym pokoleniom. Jest dobra zasada mówiąca o tym, że jeśli drzwi są otwarte, to należy z nich skorzystać, a niekoniecznie poświęcać czas na wybijanie nowego otworu drzwiowego.
   Takim sposobem na prawidłowe odżywianie jest Pięć Przemian medycyny chińskiej. Różnica między medycyną zachodnią a medycyną chińską polega na położeniu większego nacisku na profilaktykę, czyli zapobieganie wystąpieniu konkretnej dolegliwości. Z kolei różnica między dietetyką Pięciu Przemian a dietetyką zachodnią polega na odmiennej koncepcji podejścia do właściwości poszczególnych pokarmów. U nas powszechnie liczy się kalorie, uwzględnia skład witaminowy i mineralny oraz bierze pod uwagę zawartość białek i tłuszczów. W dietetyce według Pięciu Przemian mamy do czynienia z rozważaniem pokarmu jako niosącego konkretną energię i w ten sposób działającego na narządy wewnętrzne. Niemniej i jedna, i druga wiedza uzupełniają się wzajemnie, a ich znajomość umożliwia wszechstronne działanie zarówno pod względem profilaktyki żywieniowej jak i wspomagania leczenia istniejących już chorób.
   Dość znaczna liczba osób zapoznała się już z tym tematem poprzez liczne publikacje, część nie wie, o co chodzi, ponieważ już samo sformułowanie dotyczące medycyny chińskiej i żywienia się według jej zasad kojarzy im się z jedzeniem w typie: ryż, wodorosty i psina z budą. Tymczasem z Pięcioma Przemianami jest tak jak z każdą nabywaną wiedzą, to znaczy można przygotować zupę pomidorową, lub też pijawki w cukrze, a zależy to tylko od kucharza.
   Podstawową i kardynalną zasadą przygotowywania posiłku według Pięciu Przemian jest zachowanie właściwej kolejności dodawania składników do potrawy. O sile energetycznej i leczniczej decyduje ostatni składnik. W zależności od tego, jaki organ wewnętrzny nam nie domaga, przygotowujemy posiłek, który ma postawić wyżej wzmiankowany narząd na nogi.
   Nasz organizm wysyła sygnały, tzw. sygnały wczesnego ostrzegania. Informacje te są na ogół dość subtelne, lecz wyraźne, można je porównać do czegoś w rodzaju petycji systematycznie składanych na ręce dyrekcji. Dyrekcja, jak to dyrekcja, najczęściej nie zwraca na to uwagi i wówczas w efekcie tego lekceważenia pojawia się strajk, co odpowiada powstaniu w naszym organizmie poważnego zaburzenia lub choroby. Oczywiście my wyżej wzmiankowaną hipotetyczną dyrekcją jesteśmy wybitnie oburzeni i zaskoczeni takim obrotem spraw no, bo jak to? Los Wszechświata z przyległościami od nas zależy, a tu wątroba się buntuje lub serce odmawia posłuszeństwa. Nagle okazuje się, że nie stanowisko, nie pieniądze, ani kariera są najważniejsze, tylko zwykłe zdrowie, nagle okazuje się, że trzeba zwracać uwagę na to, co się robi, na to, co się je i pije.
   Tu mogą odezwać się głosy, iż dziadek całe życie chleb ze smalcem zjadał, a i wypić lubił, i dożył dziewięćdziesiątki. Nie kwestionuję tu długowieczności dziadka, lecz warunki, w jakich mu przyszło żyć. Czcigodny antenat żył w środowisku znacznie mniej zanieczyszczonym, był o wiele bardziej aktywny fizycznie, na co dzień odżywiał się raczej skąpo i do wyżej wzmiankowanego smalcu zjadał zapewne sporo czosnku i cebuli.
   Te czynniki razem, tzn. wyżywienie proporcjonalne do wysiłku fizycznego oraz zjadanie znacznie większych ilości warzyw cebulowych i kiszonek powodowały, że mimo obecności tłuszczów zwierzęcych w diecie, wyżej wzmiankowany dziadek czuł się krzepko do późnych lat. Obecnie, niestety, stres, rosnące zanieczyszczenie środowiska oraz brak ruchu powodują coraz szybsze ujawnianie się schorzeń umownie zwanych cywilizacyjnymi. Wiele możemy zrobić dla własnego zdrowia stosując żywienie dostosowane do naszych potrzeb.
   Chcę tutaj podkreślić, że stosując wyżywienie według Pięciu Przemian dostosowujemy sposób żywienia do siebie. Nie ma tu żadnej uniwersalnej diety dla wszystkich, jest natomiast sposób odżywiania właściwy dla danej osoby. Specjalnie użyłam tu sformułowania sposób odżywiania, ponieważ dieta kojarzy nam się na ogół z licznymi wyrzeczeniami. Natomiast przechodząc na żywienie według Pięciu Przemian zjadamy sobie pyszne jedzonko z błogim przeświadczeniem, że pomaga nam zachować zdrowie.

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Katarzyna Maria Puchacz

  • Liczba stron: 

    249

  • Wymiary: 

    145x205

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    978-83-64278-78-5

  • Rok wydania: 

    2015

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...