Wczytuję dane...
KOD: 978-83-923879-3-0
Autor: Louis Schultz,Rosemary Feitis
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 7.90 PLN
Wydawca: Virgo

Wprowadzenie do książki

Nieskończona sieć

   Książka Nieskończona sieć omawia nie tylko znaczenie powięzi pod kątem chorób narządu ruchu; pokazuje również, że tkanka łączna - oplatająca nasze ciało jak pajęczyna i zmieniająca swoją strukturę i funkcję w zależności od miejsca, w którym się znajduje - jest magazynem i nośnikiem emocji, że jest ściśle związana z wizerunkiem osoby oraz jej świadomością.

   R. Louis Schultz, Ph.D., ukończył kurs Rolfingu w 1973. W następnym roku stworzył program nauczania anatomii dla The Rolf Institute i został nauczycielem Rolfing Movement. Prowadził warsztaty dla rolferów w wielu stanach w USA a także Niemczech, Włoszech, Anglii, Brazylii i Australii. W 1972 roku dr Schultz odszedł na emeryturę z University of Colorado School of Medicine and Dentistry, gdzie zajmował pozycję profesora i przewodniczącego Wydziału Biologii Człowieka. Jest autorem ponad czterdziestu publikacji naukowych. Tytuł doktora fizjologii otrzymał na University of Wisconsin w 1955 r.

   Rosemary Feitis, D.O., uczęszczała do Barnard College i University of California w Berkeley. Początkowo pracowała z dr Rolf nad książką o Rolfingu (Rolfing, The Integration of Human Structure) i w końcu przeszła trening w tym zakresie w 1969 r. Przez wiele lat intensywnie pracowała z dr Idą Rolf, “utrzymując noworodka (jakim był rolfing) przy życiu”, jak powiedziała kiedyś dr Rolf. Odkrywała także interesujące aspekty potencjału ruchowego człowieka (human potential movement). W 1978, widząc potrzebę mniej formalnej książki o rolfingu, wydała Rolfing and Physical Reality, będącą zbiorem cytatów z wykładów dr Rolf. Wraz z Luisem Schultzem są współwydawcami książki zatytułowanej Remembering Ida Rolf - zbioru historii o twórczyni rolfingu. Dr Feitis otrzymała tytuł osteopaty w 1990 r. i obecnie prowadzi prywatną praktykę rolfingu i homeopatii w Nowym Jorku.

   Koncepcja układu mięśniowo-szkieletowego prezentowana w podręcznikach anatomicznych, pokazuje czysto mechaniczny model ruchu i - dzieląc go na pojedyncze elementy - nie daje obrazu niepodzielnej, zintegrowanej całości, jaką stanowi żywy organizm. Gdy bowiem porusza się jedna część ciała, to reaguje ono jako całość. Z funkcjonalnego punktu widzenia jedyną tkanką, umożliwiającą takie zachowanie, jest tkanka łączna. Stanowi ona trzon podejścia proponowanego w książce Nieskończona sieć. Włączenie zrozumienia funkcji powięzi (tkanki łącznej) w ewaluację ruchu daje pełniejszy obraz fizycznej rzeczywistości ciała.
    Omawiana tutaj koncepcja układu tkanki łącznej przyczyniła się w dużym stopniu do sukcesu Rolfłngu. Ten model, stworzony przez dr Idę Rolf, był oryginalny i jedyny w czasach, gdy rozwijała ona swoją metodę pracy z ciałem. Początki tej pracy przypadają na koniec lat 30-tych XX wieku. Od tamtego czasu aż do lat 50-tych według powszechnie przyjętej wiedzy zakładano, że tkanki miękkie nie ulegają trwałej zmianie. Układ mięśniowo-powięziowy jako taki, nie był nawet brany pod uwagę jako wyznacznik struktury ciała. Za jedynie skuteczne formy jej uzdrawiania uważano metody manipulacji na kościach (osteopatia, chiropraktyka). Obecnie techniki działania na tkankach miękkich są stosowane w wielu formach pracy z ciałem.
     Oprócz koncepcji pracy z układem mięśniowo-powięziowym, dr Rolf opracowała metodę pracy z ciałem bazującą na oddziaływaniu grawitacji na ciało fizyczne, mówiącą o istniejących w ciele liniach napięcia, które dokładnie ustanawiają i wzmacniają jego strukturę fizyczną.. To podejście również znajduje swoje zastosowanie poprzez układ powięziowy. W rzeczywistości, wiodąca rola tego układu w rolfingu oraz nasza próba zrozumienia go, zainicjowały powstanie książki Nieskończona sieć.
   Sposób, w jaki ciało zmienia się podczas sesji rolfingu, nie został dostatecznie wyjaśniony przez żadną z dostępnych koncepcji budowy ciała człowieka. Tradycyjne, anatomiczne podejście do tkanek miękkich nie daje „żywego" obrazu dynamiki zaangażowanej w zmiany, jakie stają się efektem tej pracy. Nasze zainteresowanie wzbudziła, wyraźnie widoczna, duża zdolność ciała w każdym wieku do zmian strukturalnych. Spotykamy się codziennie z szeroką gamą odstępstw od przyjętych norm anatomicznych u ludzi, którzy mimo to doskonale funkcjonują. Każdy człowiek wygląda inaczej, mimo że jest zbudowany z tych samych elementów. Stworzyliśmy więc roboczą hipotezę, mówiącą o tym, że funkcjonalną różnorodność tkanki łącznej najlepiej zilustrować, analizując jej rozwój od zarodkowej mezodermy do dojrzałej tkanki. Pomysły i koncepcje, zawarte w książce Nieskończona sieć, wywodzą się bezpośrednio z naszego ponad 45-letniego doświadczenia wyniesionego z pracy Rolferów.
    Ludzie mają tendencję do akceptowania lub nieakceptowania pewnych części swojego ciała. Rzadko się zdarza, aby ktoś, patrząc na siebie powiedział, że jego wygląd jest w całości dobry lub zły. Pojawiają się raczej stwierdzenia typu: „Mam wystający brzuch", „Zawsze miałam koślawe kolana", „Moja prawa stopa jest większa niż lewa". Natomiast w przypadku oceny pozytywnej, podoba im się np. kształt głowy lub ramion. Kobiety mówią, że „dobrze wyglądają w tych butach", a mężczyźni, że „ten krój marynarki podkreśla dobrą linię ich barków". Dla wielu ludzi określone części ciała są bardziej atrakcyjne: „Najładniejsze we mnie są nogi" lub „Lubię barczystych mężczyzn". Ten sposób postrzegania dotyczy nie tylko siebie, ale również innych. Wydaje się, iż w naszej kulturze powszechnie akceptowanym faktem jest przekonanie, że osoby otyłe odnoszą mniejszy sukces w biznesie, ekonomii, życiu towarzyskim i seksualnym. Mężczyźni obawiają się, że swobodne poruszanie miednicą w chodzie, biegu czy innym ruchu, może spowodować zakwestionowanie ich preferencji seksualnych, zaś szerokie barki u kobiety są odbierane jako znak agresji i maskulinizacji.
     Świadomość tego, co dzieje się we wnętrzu ciała, również jest fragmentaryczna i zwykle negatywna: „Boli mnie żołądek", „Boli mnie kolano", „Mam zesztywniały kark", „Mój nos jest zatkany". Stanowi ona pozostałość purytańskiego poglądu, że mówienie dobrze o sobie samym jest czymś niestosownym. Kiedy chwalę samego siebie, jestem zarozumiały, a to niedobrze. Pogląd ten został upowszechniony w tak dużym stopniu, że kiedy dobrze myślimy o sobie, dobrze czujemy się w naszym ciele, to pojawia się poczucie winy.
   Nawet wówczas, gdy celem staje się rozwój fizyczny, nasza uwaga jest skierowana na jedną rzecz, jeden obszar ciała. Mężczyzna będzie robił . pompki i podnosił ciężary, aby powiększyć swoje barki; kobieta będzie ćwiczyć przysiady, aby wyszczuplić swoje nogi i biodra, i nawet przez myśl im nie przejdzie, że te biodra lub ramiona są ekspresją pozostałych części ciała, że są one zależne, nie tylko od struktury tych części, ale także od ich wzajemnego oddziaływania i sposobu funkcjonowania.
    Najlepszym przykładem, ułatwiającym zrozumienie połączeń pomiędzy częściami naszego ciała, jest wpływ urazów. Kiedy uderzę się w palec u nogi, to uraz odbija się echem w całym ciele, aż do głowy, niezależnie czy to zauważę, czy nie. Ból owego palca powoduje, że nie chcę na nim stawać i całe ciało ustawia się w taki sposób, by nie obciążyć bolącej części. Idąc, delikatnie staję na bolącej stronie stopy, natomiast mocniej obciążam tę wolną od bólu. Jeżeli nie jestem tego świadomy, tendencja do przesuwania ciężaru ciała na jedną stronę utrzymuje się jeszcze długo po zniknięciu bólu. Ta strona ciała, po której ból występuje, stara się od niego uciec, tworząc napięcie, przez co kurczy się i skraca. Szczególnie dzieje się tak w przypadku złamania palca u nogi i utrzymywania się bólu przez długi czas. Wówczas kompensacja (skrócenie i odkształcenie) staje się stałym elementem struktury ciała.

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Louis Schultz,Rosemary Feitis

  • Liczba stron: 

    144

  • Wymiary: 

    200x250

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    978-83-923879-3-0

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...