Stewia Niebiańsko słodka i zdrowa alternatywa dla cukru i słodzików
Wczytuję dane...
KOD: 978-83-7377-572-5
Autor: Barbara Simonsohn
Dostępność: 24 godzin
Koszt wysyłki od: 6.90 PLN
'

Fragment książki Stewia Niebiańsko słodka i zdrowa alternatywa dla cukru i słodzików: stewia – tajemnica miodowych liści

    Barbara Simonsohn urodziła się w styczniu 1954 r. w znaku Wodnika w ascendencie Strzelca. Po zdaniu matury studiowała nauki społeczne i ukończyła studia jako dyplomowany politolog. Przez kilka lat pracowała jako menedżer public-relations dla największej niemieckiej organizacji zajmującej się wymianą młodzieży, zanim zdecydowała się nauczyć czegoś o biologicznym rolnictwie i ogrodnictwie.
    Przez następnych dziesięć lat co roku kilka tygodni spędzała we wspólnocie Fundacji Findhorn w Szkocji, gdzie pracowała w ogrodzie, uczęszczała na seminaria i poznała wiele holistycznych metod uzdrawiania, takich jak reiki. Przez półtora roku uczyła się w gospodarstwie biodynamicznym Baldura Springmanna, najbardziej znanego rolnika ekologicznego w Niemczech i w Centrum Szkoleniowym Naturalnego Rolnictwa i Ogrodnictwa w Hamburgu-Popenbuttel.
    Następnie zaczęła prowadzić swoje pierwsze kursy dotyczące ochrony środowiska, rewitalizacji hałd, biologicznego ogrodnictwa oraz „Modelowania świata jutra" w Hamburger Volkshochschule z prezentowaniem wspólnot zorientowanych na ekologię i duchowość. Na ten temat od połowy lat 70 publikuje także artykuły w czasopismach „Szene Hamburg", „Hamburger Abendblatt" i „Esotera".
     Od ponad 20 lat zajmuje się intensywnie tematyką odżywiania. Pobierała nauki u lekarza medycyny naturalnej dr Renatę Collier i zaczęła prowadzić seminaria na temat acydozy i głodówek. Początkowo próbowała pełnowartościowej diety wegetariańskiej, a następnie przestawiła się na surową dietę wegańską zgodną z zasadami naturalnej nauki o zdrowiu, reprezentowanej m. in. przez Harveya i Marilyn Diamondów.
    Po kilku latach pracy na Uniwersytecie Hamburskim jako asystent naukowy ukończyła swoją edukację jako nauczycielka reiki u dr Barbary Ray w Stanach Zjednoczonych. Od tego czasu prowadzi na terenie całych Niemiec, Austrii, Szwajcarii, Stanów Zjednoczonych i Wysp Kanaryjskich wykłady i seminaria dotyczące tej prostej i skutecznej techniki osiągania głębokiego odprężenia, rozładowywania stresu, wzmacniania systemu immunologicznego oraz rozwoju osobowości na wszystkich siedmiu stopniach wtajemniczenia, łącznie z kształceniem przyszłych nauczycieli insktruktorów.
    W 1988 r. przyszło na świat jej pierwsze dziecko, Michael, a w 1994 r. jej córka Freya. Wraz z dziećmi mieszka w Hamburgu, w mieszkaniu z wielkim ogrodem, w którym są nie tylko kwiaty, ale też warzywa i owoce uprawiane metodami biologicznymi, pośród nich także papaja górska, kaki i, od niedawna, stewia.
     Autorka nie tylko prowadzi seminaria na temat reiki, terapii w przypadku acydozy, „pięciu rytuałów tybetańskich" i jogi, ale także publikuje artykuły w licznych czasopismach, takich jak „Kórper, Geist und Seele Hamburg", „Bio", „Natur & heilen", „Esotera", „Wegwe-iser", „Erfahrungsheilkunde", „Reiki-Magazin" i „Natur".
    Informacje dotyczące bieżących projektów prowadzonych przez Barbarę Simonsohn, aktualne imprezy z jej udziałem i najnowsze artykuły zamieszczono w Internecie.

Stewia - nowe badania potwierdzają jej nieszkodliwość dla zdrowia człowieka

     Często zadawano mi pytanie. Dlaczego stewia wciąż jeszcze nie jest dopuszczona do użytku na terenie UE jako środek spożywczy? Ostatecznie, według profesora Jana Geunsa, „papieża stewii", liści i ekstraktów ze stewii używa na całym świecie ponad 164 miliony ludzi i w związku z tym nie mają oni żadnych problemów zdrowotnych. Przeciwnie, zielone liście i uzyskiwany z nich zielony proszek działają uzdrawiająco - przekonasz się o tym czytając tę książkę.
To właśnie do stewii po raz pierwszy zastosowano uchwalone w 1989 r. unijne rozporządzenie w sprawie nowej żywności. Aby otrzymać dopuszczenie, musiała ona uzyskać ekspertyzę naukową, potwierdzającą jej nieszkodliwość jako środka spożywczego. Jest to trudne w przypadku naturalnego produktu składającego się z dziesiątek, o ile nie setek składników.
    Poza tym, stężenie tych składników waha się w zależności od rodzaju gleby, klimatu, rodzaju i sposobu przetworzenia. Zwolennicy stewii krytykują fakt, że już co najmniej na dziesięć lat przed wejściem w życie tego rozporządzenia, miodowe liście i produkty z nich wytwarzane, były sprzedawane na szeroką skalę - w samej tylko Belgii w 1989 roku sprzedano 9 mln ton.
    Jeżeli dziś miałyby być wprowadzone do spożycia ziemniaki, oberżyna lub pomidory, które też pochodzą z Ameryki Południowej, napotkałyby one podobne problemy. Dobrze poinformowani twierdzą, że rozporządzenie w sprawie nowej żywności i tak wkrótce przestanie obowiązywać. Światowa Organizacja    Handlu WTO krytykuje je jako rozporządzenie, które ma blokować importowanym towarom wstęp na rynek europejski. Jest to oczywiście nie do pogodzenia z oficjalnie głoszonym postulatem o wolnym handlu.
    Pierwszy wniosek o dopuszczenie stewii, wystosowany przez profesora Geunsa został odrzucony przez Komitet Naukowy ds. Żywności UE. Uzasadnienie było takie: zbyt mała liczba badań naukowych, potwierdzających nieszkodliwość. Profesor nie dał się jednak zniechęcić i zgłosił nowy wniosek o dopuszczenie, jednak nie został on jeszcze rozpatrzony. Pełna treść wniosku jest dostępna na mojej stronie internetowej pod adresem www.Barbara-Simonsohn.de.
    W międzyczasie ogromnie wzrosła liczba badań, które potwierdzają nieszkodliwość dla zdrowia stewii i naturalnego słodzika - stewiozydu - od niedawna określanego mianem „glikozydu stewiolowego", wyniki są jednoznaczne. Geny kultur bakteryjnych nie ulegają modyfikacji, nie ma ryzyka zachorowania na raka, nie ma obniżenia płodności, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, płody pozostają zdrowe i nie ma ani słowa w literaturze medycznej o reakcjach alergicznych wywoływanych przez stewie.
    Jedyne badania naukowe, które nie wykluczają działania mutagennego, to znaczy potencjalnie niebezpiecznego dla komórek (dokonanych przez J. M. Pezzutto w kwietniu 1985 r.), zostały odrzucone przez liczną rzeszę naukowców. Główne zarzuty postawione tym badaniom to: zbyt skąpa baza danych, selektywne zabijanie mutantów i błędna interpretacja wyników. Za pomocą metod zastosowanych w badaniach prowadzonych przez Pezzutto można by wykazać mutagenne działanie nawet zwykłej wody. Przyczyny uzyskania takich rezultatów upatruje się w „zanieczyszczeniach" (Emily Procinska i inni). Być może, ten błędny i niemożliwy do powtórzenia, rezultat tych badań można wytłumaczyć faktem, że badania te były finansowane przez firmę Monsanto - producenta syntetycznego słodzika o nazwie aspartam (NutraSweet), osławionej także rozpowszechnianiem w krajach rozwijających się odmiany kukurydzy poddanej modyfikacjom genetycznym, która widzi w dopuszczeniu stewii na rynek ogromne zagrożenie dla swoich interesów.
    Dopuszczenie stewii w UE jest już dla wielu obserwatorów tylko kwestią czasu. Niepozorna roślinka z Paragwaju właśnie przeżywa światowy boom i nie da się już zatrzymać jej zwycięskiego pochodu. W Stanach Zjednoczonych otrzymała ona pożądany status GRAS, co oznacza, że jest ona uważana za nieszkodliwą dla zdrowia. W Nowej Zelandii i Australii stewia została niedawno dopuszczona do użytku. W Szwajcarii stewia znajduje się w cukierkach ziołowych, produktach dietetycznych oraz napojach dla sportowców. Nawet Francja, kraj należący do UE, dała rebaudiozydo-wi A, słodzikowi produkowanemu ze stewii, zielone światło, na początek na dwa lata.
    Światowa Organizacja Zdrowia WHO uważa maksymalną dawkę 4 mg stewiolu na kg masy ciała dziennie za nieszkodliwą dla zdrowia. Odpowiada to 12 mg rebaudiozydu A lub 9-10 mg stewiozydu. Wspólny Komitet Ekspertów FAO/WHO ds. Dodatków do Żywności JECFA przyjął tę wartość. Ponowna - pozytywna - ocena przez JECFA jest oczekiwana.
    Działające na arenie międzynarodowej stowarzyszenie „Slow Food Association" w roku 2007 nadało stewii rangę „rolniczego dziedzictwa kulturowego". Z tego „pasowania" dumna jest szczególnie ojczyzna stewii - Paragwaj (patrz także rozdział opisujący międzynarodowe projekty dotyczące stewii).

Zalety stewii

   W artykule z 1918 roku Bertoni tak charakteryzuje stewie:
„Główne znaczenie Ka h''e polega na tym, że daje ona możliwość zastąpienia sacharyny. Stewia w przeciwieństwie do sacharyny, posiada liczne zalety:
• jest nietoksyczna, a nawet przeciwnie, jest zdrowa, co zostało udowodnione przez długie doświadczenia dotyczące spożywania rośliny oraz badania prowadzone przez dr. Rebaudiego,
• stewia zawiera substancję słodzącą o dużej mocy,
• stewii można używać bezpośrednio w jej naturalnym stanie, jako sproszkowane liście,
• jest o wiele tańsza od sacharyny".

'

Szczegółowe Informacje

  • Autor: 

    Barbara Simonsohn

  • Tytuł oryginału: 

    Stevia SüNdhaft Süß Und Urgesund (Die Alternative Zu Zucker Und SüßStoffen)

  • Liczba stron: 

    228

  • Wymiary: 

    145x205

  • Oprawa: 

    Miękka

  • ISBN: 

    978-83-7377-572-5

  • Tłumacz: 

    Kamil Gałczyński

  • Rok wydania: 

    2013

Polecamy
Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...